Dnia piątego marca 2009 roku, około godziny w pół do czwartej rano, dyspozytor z MSK (Konin), otrzymał zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego, w miejscowości Ślesin, przy ulicy XXX-lecia PRL. Na miejsce zdarzenia zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. W tym tragicznym, w skutkach pożaru zginęły dwie osoby, a jedna osoba trafiła do szpitala.

[galeria=8,prawa]Na miejsce pożaru, jako pierwsi przyjechali strażacy z OSP Ślesin. Z jednego pomieszczenia przez okno wydobywał się dym, oraz płomienie. W domu panowało mocne zadymienie. Poszkodowany (najstarszy z braci) poinformował strażaków, że w budynku znajduje się dwóch młodszych jego braci. Przystąpiono więc do gaszenia pożaru i przeszukiwania pomieszczeń – strażacy pracowali w aparatach ODO.

[galeria=7,lewa]W jednym pomieszczeniu znaleziono mężczyznę, który dawał jeszcze oznaki życia – po wyniesieniu go z budynku stracił oznak tętna i oddechu, dlatego podjęto się reanimacji tej osoby – po przybyciu lekarza, stwierdzono zgon. Ostatniego denata, a zarazem najmłodszego z braci znaleziono na podłodze obok tapczanu – jego ciało częściowo było zwęglone. Najstarszy z braci trafił do szpitala – jemu życiu nic nie zagraża.

[galeria=6,prawa]Policja i prokurator będą badać okoliczności tego tragicznego w skutkach pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że najmłodszy z braci zasnął z papierosem na tapczanie. Akcja ratowniczo – gaśnicza trwała prawie trzy godziny.

Siły i środki:

  • Star/Man GBA z OSP Ślesin,
  • Jelcz 004 GCBA z OSP Ślesin,
  • Star 244 GBA z OSP Szyszyńskich Holendrów,
  • Renault GBA z JRG1 Konin,
  • trzy karetki pogotowia ratunkowego,
  • oraz policja i prokurator.

Foto: LM.pl

o autorze

Redakcja