Wczoraj około godz. 15.30 doszło do czołowego zderzenia na ul. Portowej, naprzeciwko restauracji Jasminum. Ford fiesta na słupskiej rejestracji zderzył się z oplem kadetem na rejestracji GSL, czyli z powiatu słupskiego. Niewiele z nich zostało. Poszkodowanych wyciągali strażacy.

[galeria=13,prawa]- Z relacji świadków wynika, że ford fiesta jadący z Ustki zjechał na lewy pas ruchu, tak jakby chciał wyprzedzać. Kierująca oplem, jadąca z naprzeciwka, próbowała uciekać, ale bezskutecznie – relacjonuje Robert Czerwiński ze słupskiej policji.

Zderzenie wyglądało masakrycznie. – To cud, że tam nikt nie zginał. Opel był w takim stanie, że trudno było w ogóle rozpoznać markę samochodu – mówili na miejscu świadkowie.

Nie było łatwo wyciągnąć kierowców. Na pomoc wezwano dwa wozy strażackie. Strażacy rozcinali blachy, aby wyciągnąć poszkodowanych. Zarówno mężczyzna kierujący fordem, jak i kobieta kierująca oplem, zostali odwiezieni karetkami do słupskiego szpitala. Tam poddano ich badaniom, m.in. usg i rtg.

Ostatecznie mężczyzna został na obserwacji na oddziale chirurgii ogólnej. Jak się dowiedzieliśmy na izbie przyjęć, stan obojga jest dobry. Są jedynie ogólnie potłuczeni.

Dziewczyna ma 20 lat i jest mieszkanką Włynkówka. Mężczyzna ma 55 lat i jest słupszczaninem. Policja ustala przyczyny zdarzenia.

– Wstępnie można wnioskować, że wina leży po stronie mężczyzny kierującego fordem. Na pewno przyczyniła się do tego śliska nawierzchnia. Póki co nie wiadomo, czy zachowana była należyta prędkość. Nie wiadomo też, czy kierowcy byli trzeźwi. Próbki krwi zostały pobrane do badania – mówi Robert Czerwiński.

Mimo, że trasa ze Słupska do Ustki jest prosta i wygląda na bezpieczną, co roku są na niej wypadki. Najczęściej przyczyną jest brawura kierowców.

Co najmniej przez godzinę droga do Ustki była zamknięta. Policjanci kierowali ruch przez Słupską Strefę Ekonomiczną.

Źródło: Głos Pomorza

o autorze

Redakcja