Zbigniew Bródka przerywa karierę – takie nagłówki pojawiły się dzisiaj w sportowych serwisach informacyjnych. Priorytetem dla mistrza olimpijskiego ma być teraz służba w Państwowej Straży Pożarnej.

Bródka to mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim w Soczi i strażak w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej w Łowiczu. W rozmowie z TVP Sport poinformował, że nie będzie startował w imprezach rangi mistrzowskiej w sezonie 2019/20. Decyzja jest związana ze służbą w straży pożarnej i to od niej uzależnia przyszłość.

Chcę zrobić sobie przerwę ze względu na dużą eksploatacje mojego organizmu w ostatnich sezonach, oraz przez to, że od pewnego czasu jestem w pewien sposób ograniczony służbą w państwowej straży pożarnej. Muszę być obecny praktycznie cały rok i nie ma możliwości, żebym się profesjonalnie przygotowywał do nadchodzącego sezonu. Oczywiście nie mam z tym problemu, bo to moja praca, ale w obecnej formie nie da się jej łączyć z profesjonalnym sportem. Podjąłem taką decyzję, bo priorytetem jest dla mnie służba. Ten sezon będzie więc luźniejszy, a co z następnym – zobaczymy – powiedział Zbigniew Bródka.

Już w zeszłym sezonie 35-latek miał problemy, by pogodzić służbę ze startami. Mimo to udało mu się awansować do mistrzostw świata. Łączył służbę w straży pożarnej z treningami i startami. Sam przyznał, że musiał się nakombinować, by połączyć grafiki.

 

o autorze

Redakcja/Łukasz
Kontakt: lukasz@remiza.pl