Dzisiaj na nowo wybudowanym odcinku drogi S61 pod Łomżą, na wysokości miejscowości Konarzyce odbyły się ćwiczenia ratownicze.

Jak informuje serwis mylomza.pl., scenariusz ćwiczeń zakładał, że pracownik wykonujący prace przy konserwacji wyświetlaczy systemu zarządzania ruchem, z niewiadomych przyczyn, traci przytomność i upuszcza narzędzia na przebiegającą pod spodem jezdnię. Kierowca przejeżdżającego autobusu, próbując gwałtownie wyminąć spadające przedmioty, uderza w samochód jadący przed nim i wpada w poślizg. Autobus hamuje i pozostaje na pasie jezdni. Następnie nadjeżdżające pojazdy, w wyniku nadmiernej prędkości, najeżdżają na siebie i dochodzi do karambolu. Na przeciwległym pasie ruchu zatrzymuje się pojazd, którego kierowca próbuje przejść na drugą jezdnię chcąc udzielić pomocy uczestnikom wypadku. Zgłasza on zdarzenie strażakom. Nie jest jednak w stanie doprecyzować liczby pojazdów uczestniczących w zdarzeniu oraz podać dokładnej liczby osób poszkodowanych.

Na miejsce zdarzenia zadysponowano zastępy z JRG Łomża i powiatu łomżyńskiego, Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Technicznego i Wysokościowego z Białegostoku, Komendę Wojewódzką PSP w Białymstoku, ratowników z Grupy Ratowniczej ‘Nadzieja’ i WSPR oraz Policję.

W sumie w ćwiczenia zaangażowano prawie 150 osób i 36 pojazdów.

Foto. GR 'Nadzieja’

o autorze

Redakcja/Łukasz
Kontakt: lukasz@remiza.pl