Ponad siedem godzin zabrało strażakom gaszenie pożaru tartaku w miejscowości Smoleniec gm. Zagórów, który wybuchł w piątek o godzinie trzeciej w nocy. Ogień spowodowała najprawdopodobniej awaria podajnika, dostarczającego trociny do pieca, z którego ogień przerzucił się na dach budynku.

[galeria=1,prawa]Do działań gaśniczych zostało zadysponowanych wysłanych 53 strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Słupcy oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z Zagórowa, Łomowa, Trąbczyna, Lądku, Bukowego, Augustynowa i Kopojna.

Dowódca akcji poprowadził akcję gaśniczą dwutorowo. Jedna grupa ratowników zabezpieczyła miejsce pożaru: odłączyła dopływ energii elektrycznej oraz oświetliła teren. Pozostali strażacy podali pięć strumieni wody na palący się dach i jeden strumień piany na palące się trociny oraz deski. Schładzano również sąsiedni budynek gospodarczy. Działania ratownicze prowadzono z wykorzystaniem czterech drabin przenośnych oraz sprzętu ochrony dróg oddechowych. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji nie dopuszczono do rozprzestrzenienia się ognia na pozostałą część budynku oraz sąsiednie zabudowania.

Największą trudność sprawiały strażakom tlące się na poddaszu trociny, które przez kilka godzin ręcznie przerzucali na podstawione przez właściciela, przyczepy i wywozili na pobliską łąkę, by je tam dogasić. W sumie było tego aż trzydzieści przyczep. Straty oszacowano na 100 tys. zł.

Nadesłał: Piotr Szmyt

Foto:&KP PSP w Słupcy

o autorze

Redakcja