Dnia 12 kwietnia 2009 r. strażacy z Solca Kujawskiego wzięli udział w zawodach mających na celu sprawdzenie ich wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy, pracy w zespole, wytrzymałości fizycznej i psychicznej.

[galeria=22,prawa]Około godziny 17.00 zebrana grupa ochotników udała się na tereny leśne w okolice Rud. Otrzymali od organizatorów: Marty Stępień i Łukasza Ławniczaka mapy, torby medyczne zawierające bandaże, opaski uciskowe, kompresy, folie życia oraz kołnierze, nosze wojskowe i wodę. W losowaniu ustalono dwie grupy 7-osobowe. Zawodnicy startowali z półgodzinnym odstępem od siebie. Trasa liczyła około 5 km. Strażacy napotykali na różne przeszkody. Pierwszą z nich była pomoc trzem poszkodowanym po wybuchu bomby. Tutaj czynnie biorący udział w akcjach ratowniczych strażacy mogli podzielić się wiedzą i doświadczeniem z młodymi adeptami tego rzemiosła.

[galeria=16,lewa]Drugim punktem ćwiczeń było przejście nad bagnami po linie. Zabawa była niesamowita, niektórym zabrakło szczęścia, więc lądowali w błocie. Trasa dawała się we znaki, powoli zmęczenie ukazywało się na twarzach strażaków. W kolejnym punkcie ochotnicy musieli udzielić pomocy pieszym, w których wjechał motocyklista. Kobieta miała złamaną nogę a mężczyzna rękę. Pozorant – motocyklista również wymagał pomocy z powodu złamanej nogi.

[galeria=23,prawa]Strażacy z obu grup wykazali się opanowaniem, szybkim podejmowaniem decyzji i dobrą współpracą. Muszę zaznaczyć, że nie każdy miał wyszkolenie medyczne, co pokazało, że wiele można się nauczyć od innych działając w zespole. W tym miejscu doszło małe utrudnienie. Należało wyznaczyć jedna osobę z drużyny, którą grupa będzie niosła na noszach do mety. Trasa była urozmaicona, organizatorzy postarali się, aby nasza czujność była wyostrzona. Po dłuższym marszu, każda z drużyn musiała przemieścić się przez zagajnik i dotrzeć do drzewa, na którym umieszczono kilka pytań dotyczących wiedzy pożarniczej.

[galeria=24,lewa]Na trasie kolejny punkt sprawdził zaufanie i koordynację grupy. Musieli przejść z zawiązanymi oczami drogę wyznaczoną taśmami (zespołem kierował dowódca drużyny). Organizatorzy zamieścili na trasie jeszcze kilka takich punktów ?rozrywkowych?. Trasa dobiegała końca. Mapa nie wskazywała już żadnych punktów do przejścia, drużyny nie spodziewały się już niczego. Jednak zostali zaskoczeni. Wypadek dwóch samochodów, 6 osób poszkodowanych, w tym jedna kobieta w ciąży (kierowca), druga z niemowlęciem(w szoku, niemowlę nieprzytomne), trzecia kobieta w samochodzie (ze złamaną nogą), chłopiec pod samochodem i kierowca ze złamaną ręką. Chyba najbardziej wyczerpujący i wymagający koncentracji wypadek z całych zawodów. Po dotarciu do mety wszystkich drużyn ogłoszono wyniki. Okazała się, że minimalnie sprawniejsza była drużyna druga.

Około godziny 21.00 zakończyliśmy eskapadę leśną ogniskiem i ogólnymi przemyśleniami co do mijających zawodów.

Organizatorzy:

  • Marta Stępień,
  • Łukasz Ławniczak( sponsor ogniska),
  • Bartłomiej Karłowski.

Lucyna Jurak

o autorze

Redakcja