Blisko 1700 interwencji, 278 pożarów, dziewięć ofiar. Straż pożarna podsumowała tegoroczną wigilię świąt Bożego Narodzenia.

To była pracowita niedziela dla strażaków, w całym kraju odnotowano 1699 interwencji z czego 278 to pożary, 1327 miejscowe zagrożenia, 94 fałszywe alarmy.

W pożarach zginęło dziewięć osób, a jedenaście zostało rannych.

Tragiczne w skutkach pożary wybuchły w Janowie (warmińsko-mazurskie) – 2 osoby zginęły, Gdańsku – 1 osoba, Poznaniu – 1 osoba, Nowej Rudzie – 1 osoba, Tarnobrzegu – 1 osoba. Do największej tragedii doszło do Klonowcu Starym pod Kutnem, w budynku jednorodzinnym wybuchł gaz, zginęło trzech mężczyzn.

O tej porze roku najczęstszymi przyczynami pożarów są wady lub niewłaściwa eksploatacja urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych – powiedział rzecznik prasowy KG PSP Paweł Frątczak.

Dla porównania podczas ubiegłorocznej wigilii straż pożarna interweniowała 700 razy, wybuchło blisko 300 pożarów, zginęły trzy osoby.

Przez cały weekend strażacy wyjeżdżali 1061 razy do zdarzeń związanych z silnym wiatrem, a 111 interwencji dotyczyło skutków opadów deszczu.

Działania strażaków polegały m.in. na usunięciu połamanych drzew, które blokowały ulice i szlaki kolejowe, zabezpieczeniu naderwanych dachów na budynkach, naderwanych reklam i innych elementów konstrukcyjnych oraz wypompowywaniu wody z piwnic.

Najwięcej tego typu zdarzeń odnotowano w województwie pomorskim, mazowieckim i warmińsko-mazurskim.

Foto ilustrujące MyLomza.pl 

 

o autorze

Redakcja/Łukasz