Strażacy są od ratowania ludzkiego życia i mienia. Niestety, często zrzuca się na nich obowiązek porządkowania jezdni i usuwania różnych nieczystości.

W tym roku strażacy z województwa opolskiego aż ponad 70 razy sprzątali ulice z plam po rozlanym oleju silnikowym. Oprócz tego straż pożarna sprząta również po każdej kolizji, co oznacza usuwanie płynów eksploatacyjnych, paliwa, rozbitych szkieł, plastiku, czy odłamków blach z karoserii. – Przecież nie sprzątamy budynków po akcji gaśniczej, tylko walczymy z ogniem. Od porządkowania dróg są ich zarządcy – na ten temat wypowiada się brygadier Adam Janiuk z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

Strażacy czują się w ten sposób wykorzystywani przez inne władze, czy instytucje, które powinny same zająć się tym problemem. Buntują się więc w tej sprawie i jednogłośnie stwierdzają, że mają dość usuwania nieczystości. Zwracają również uwagę, że akurat w czasie takiego sprzątania jezdni mogą być potrzebni w innym miejscu, gdzie będzie zagrożone życie ludzkie.

&- Zresztą prawo jasno określa, że to zarządca drogi dba o utrzymanie jej w należytym stanie – przekonuje starszy brygadier Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP w Warszawie. – I nie chodzi tu tylko o sprzątanie jezdni z błota, odśnieżanie, czy posypywanie solą, ale również sprzątanie po kolizjach. My jesteśmy dostępni 24 godziny na dobę przez 365 dni roku. Zawsze więc można po nas zadzwonić – wyjaśnia Frątczak.

Niestety, Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad ma odmienne zdanie w tej sprawie. – To zadania straży pożarnej – mówi Michał Wan

o autorze

Redakcja