30 lipca 2013r. około godziny 19:30 do dyżurnego Miejskiego Stanowiska Kierowania w Kaliszu wpłynęło zgłoszenie o topiącym się nastolatku w rzece Prosna na Starym Mieście w Kaliszu. Na miejsce natychmiast zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej, policję oraz pogotowie ratunkowe.

Przed przyjazdem na miejsce służb ratowniczych 19-latek, który zaalarmował strażaków rzucił się na pomoc chłopakowi i wyciągnął go. Topiący się 17-letni chłopak był przytomny, jednak lekarz pogotowia zalecił przewiezienie go do szpitala.

Poinformował dyżurnego, że w Prośnie ktoś się topi, wskazał miejsce, po czym oznajmił, że sam spróbuje uratować tego człowieka&- powiedział&Dariusz Byliński z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu.

Kilka dni później okazało się, że zaistniałe zdarzenie budzi szereg wątpliwości. Sprawą zajęła się policja. Podejrzenia budziła mi.in. niewielka głębokość rzeki. Po przesłuchaniu nastolatków wyszło na jaw, iż sfingowali całą sytuację. Nastolatkowie nie chcą podać powodów swojego postępowania. Być może sami nie wiedzą co było motorem napędzającym ich działanie.

Znam tę sprawę.&Nieopodal jeden z naszych ludzi łowił wtedy ryby. W pewnym momencie usłyszał, że ktoś wzywa pomocy i gdy podbiegł, dwóch chłopaków stało do pasa w wodzie. Zaprzeczyli, aby cokolwiek złego się działo, po czym 40 minut później nadjechały służby ratunkowe zaalarmowane, że ktoś tonie.&- przyznaje Bogumił Dopierała, naczelnik OSP Kalisz.

„Bohaterski” 19-latek to były członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaliszu. Kilka tygodni wcześniej został wyrzucony z szeregów OSP. Jego kolega już od pewnego czasu nie jest strażakiem-ochotnikiem. Należał do Ochotniczej Straży Pożarnej Lis. Obydwoje wysyłali zdjęcia do lokalnego portalu o tematyce ratowniczej,&na którym zamieszczali zdjęcia z wypadków, pożarów oraz innych zdarzeń z udziałem służb ratunkowych.&

Usłyszeli zarzut z art. 66 kodeksu wykroczeń, który mówi, że”&1. Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Zgodnie z paragrafem 2: „Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych” – informuje&rzecznik policji, st. sierż. Anna Jaworska-Wojnicz.

o autorze

Redakcja