Policja zatrzymała trzech strażaków ochotników. 21-latek i dwóch 25-latków od roku wzniecało pożary, by potem móc je gasić. Zaczynali od podpalania bel sprasowanej słomy. W tym roku jeden z nich podpalił budynek gospodarczy.

Policjanci zatrzymali 21-latka i dwóch 25-latków, którzy blisko rok temu podpalili 300 sztuk bel sprasowanej słomy. Straty wyniosły wówczas 12 tysięcy złotych. Podpalenia tak spodobały się strażakom ochotnikom, że podpalali jeszcze klika razy. We wszystkich przypadkach brali udział w akcji gaśniczej.

21-latek tak się wyspecjalizował, że tylko przy pomocy zapalniczki podpalił budynek gospodarczy, w którym znajdował się drób hodowlany, drewno na opał i węgiel. Budynek uległ prawie całkowitemu zniszczeniu. Straty wyniosły blisko 21 tysięcy zloty. Do wszystkich podpaleń dochodziło na terenie gminy Kalinowo. Podpaleniu ulegało prawie zawsze sprasowane siano. Za każdym razem było to od pięciuset do siedmiuset bel, zbyt wiele na nieszczęśliwe przypadki. Policjanci ustalili, że podpaleń dokonywało trzech mężczyzn.

21-latek wraz z dwoma 25-latkami podkładali pod bele słomy tkaninę nasączoną łatwopalną cieczą i ją podpalili. Dalej policjanci udowodnili 21-latkowi dokonanie jeszcze pięciu podobnych przestępstw. Straty, jakie spowodował, to blisko 90 tysięcy złotych.

Okazało się, że 21-latek i 25-latkowie byli strażakami z OSP i zawsze brali udział w akcji gaśniczej. Prokurator zastosował dozory policyjne wobec podejrzanych. Każdemu z nich grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Ełk.wm.pl

o autorze

Redakcja