W ubiegłe, piątkowe popołudnie około godziny 16:00 w jednym z mieszkań na poddaszu w wielorodzinnym budynku w Szymbarku (gmina Gorlice) doszło do pożaru. Gdyby nie przypadek, to zdarzenie z pewnością zakończyłoby się tragedią.

Dzięki zbiegu okoliczności na miejscu przed przyjazdem służb ratowniczych znaleźli się dwaj strażacy (po służbie): kapitan Paweł Gryboś i starszy sekcyjny Bogusław Łukaszyk. Gdy dowiedzieli się, że w budynku mogą znajdować się lokatorzy, bez chwili zastanowienia weszli do zadymionych pomieszczeń.

To, że ci dwaj nasi strażacy znaleźli się na miejscu pożaru, zanim dotarły pierwsze zastępy ratowników, to był zbieg okoliczności. – powiedział mł. bryg. Dariusz Surmacz, zastępca dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej i rzecznik prasowy PSP w Gorlicach. – Starszy sekcyjny Bogdan Łukaszyk wracał z pracy do domu i zauważył, że płonie budynek. Kapitan Gryboś był akurat w swoich rodzinnej miejscowości i kiedy zobaczył pożar, czym prędzej pobiegł na ratunek. – dodaje.

Obaj strażacy nie mieli przy sobie ubrania bojowego ani AODO. Podczas penetracji pomieszczeń ratownicy natknęli się na 34-letniego mężczyznę. Natychmiast wyprowadzili go na zewnątrz. W tym momencie na miejsce akcji przybyły pierwsze zastępy Straży Pożarnej.

Ewakuowany mężczyzna został przekazany strażakom-ochotnikom, którzy podali mu tlen. Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował lokatora do szpitala. Na szczęście w budynku nie było więcej osób.

W działaniach udział brało łącznie 43 strażaków z JRG Gorlice oraz OSP: Dominikowice, Ropa, Kobylanki, Szymbark i Bystra. W wyniku pożaru całkowitemu spaleniu uległy dwa mieszkania. Pozostałe cztery – na parterze i piętrze zostały uratowane przed ogniem.

Foto: OSP Ropa

o autorze

Redakcja