Białobrzescy policjanci postawili pięciu strażakom z jednostki OSP gminy Stare Błotnica i jednemu ‘cywilowi’ zarzuty zniszczenia mienia.   

Grupa od ubiegłorocznych wakacji miała podpalać lasy i nieużytki we wschodniej części gminy, bywało że strażacy wyjeżdżali do pożarów co 2-3 dni.  Mundurowi podejrzewają, że mężczyźni mogli wywołać ponad dwadzieścia pożarów.

– Policjanci z naszej komendy nadal prowadzą postępowanie w tej sprawie. Szukamy też pokrzywdzonych w procederze. Ogień był podkładany w wielu miejscach, obejmował też lasy prywatne. To nie są miejsca, gdzie właściciele bywają często, niektórzy mogą jeszcze nie wiedzieć, że ponieśli straty w wyniku pożaru. Inni takich zdarzeń nam nie zgłaszali do tej pory. Po tych ustaleniach będziemy też wiedzieli, jakie straty spowodowali mężczyźni, którym postawiliśmy zarzuty. Te pożary nie były duże, szybko rozpoczynały się akcje gaśnicze. Na szczęście nie było też poszkodowanych. To pierwszy taki przypadek w naszym powiecie, kiedy niestety, okazało się, że zarzuty należało postawić strażakom z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej – powiedział Echo Dnia Edward Banach, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.

Z kolei wójt Starej Błotnicy już zapowiedział, że gmina wystąpi o zwrot kosztów akcji.

Foto ilustrujące. 112polkowice.pl 

 

o autorze

Redakcja/Łukasz