Wypadki chodzą po ludziach. Jako ratownicy spotykający się z ludzkim cierpieniem na co dzień jesteśmy tego świadomi jak nikt inny. Lecz czy nasza pomoc kończy się po powrocie z akcji w których bierzemy udział? Wszak znane branżowe przysłowie mówi – „Strażakiem się nie bywa, strażakiem się jest”. Tym razem zjednoczmy swe siły, aby pomóc Ewelinie, ratowniczce Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, która dwa lata temu uległa wypadkowi, a teraz walczy o to, aby być w pełni sprawną.

Ewelina Wójcik ma 26 lat. Obecnie jest studentką pierwszego roku Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Od młodych lat bardzo aktywna, jej pasją była jazda na nartach, tańczyła też w klubie tańca towarzyskiego. W 2002 roku Ewelina postanowiła wykorzystać swoje umiejętności i chęci do podjęcia nowych wyzwań wiążąc się z ratownictwem górskim. Właśnie osiem lat temu została kandydatką do krynickiej grupy GOPR. Niesienie pomocy, ratowanie życia innym, to wszystko przynosiło mi ogromną satysfakcję – mówi.

Całe jej życie wywróciło się do góry nogami 24 maja 2007 roku, kiedy korzystając z wolnego czasu zaangażowała się w ćwiczenia ratownicze. W trakcie skoku z pokładu helikoptera, upadając nieszczęśliwie złamała obie nogi. Dwa lata leczenia w Krośnie, Krakowie, Warszawie, Piekarach Śląskich nie dało oczekiwanych rezultatów. Diagnoza polskich specjalistów brzmi jak wyrok. Ewelina już niedługo może stracić możliwość samodzielnego poruszania się. Czy tak młoda, aktywna kobieta musi zostać skazana na wózek?

[galeria=2,prawa]Dziewczyna nie poddaje się, postanowiła szukać pomocy poza granicami naszego kraju. Szansą na uzyskanie pełnej sprawności jest bardzo trudna operacja, której podejmą się tylko lekarze z Kantonspital Liestal w Szwajcarii. Jest to szpital specjalizującym się w diagnozowaniu i leczeniu tego typu urazów. Niestety ani Narodowy Fundusz Zdrowia, ani GOPR nie czują się w obowiązku, aby pokryć koszty leczenia. Przezwyciężając ból oraz coraz większe trudności w poruszaniu się, Ewelina ciągle walczy. Współpracując z Fundacją Świętego Mikołaja samodzielnie zbiera pieniądze na leczenie i rehabilitacje.

Mamy nadzieję, iż los skrzywdzonej Eweliny, która uległa nieszczęśliwemu wypadkowi przy obowiązkach, które są nam tak bliskie nie będzie Wam obojętny. Pamiętajmy, że wykonując podobną pracę w każdej chwili możemy zostać ofiarą nieszczęścia i to nam będzie potrzebne wsparcie. Informację w jaki sposób pomóc potrzebującej ratowniczce umieszczamy poniżej.

  • Przekaż 1% podatku dla Fundacji Świętego Mikołaja. Niezbędne dane – ul. Przesmyckiego 40, 05-500 Piaseczno, KRS: 0000126602, adnotacja: na leczenie i rehabilitację Eweliny Wójcik

  • Przeznacz dowolną kwotę na konto Fundacji Świętego Mikołaja – 10 2130 0004 2001 0299 9993 0003 z adnotacją: na leczenie i rehabilitację Eweliny Wójcik

  • Wypromuj wśród znajomych stronę internetową poświęconą Ewelinie – www.chcechodzic.pl


  • Na swojej stronie możesz także opublikować poniższy baner

[galeria=1,srodek]

W imieniu Eweliny Wójcik oraz redakcji serwisu dziękujemy za bezinteresowną pomoc. &

o autorze

Redakcja