Pierwsze miałczenie o pomoc właściciel kota usłyszał w Wigilię. Wtedy też na miejsce przyjechał zastęp z JRG 2 Częstochowa i OSP Bogusławice aby podjąć próbę ratowania kota. Dowódca jednak odstąpił od wpuszczania ratownika na trójnogu ratowniczym do głębokiej na 35 metrów studni.

Właściciel szukał jednak pomocy dalej, wszędzie był „odsyłany z kwitkiem”. Po telefonie jednego z weterynarzy do akcji wkroczyło Biuro Ochrony Zwierząt APA – nastąpiło to jednak dopiero 5 stycznia. Kot był codziennie karmiony przez właściciela.

Po interwencji APA na miejsce akcji ściągnięto ponownie ciężki zastęp z JRG 2 Częstochowa i specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego z JRG Radzionków. Strażacy z JRG 2 rozłożyli trójnóg ratowniczy, a po dojeździe SGRWys opuszczono ratownika wyposażonego w aparat ochrony dróg oddechowych i miernik wielogazowy, a także worek na zwierzaka.

Kot, choć wycieńczony, zmęczony i wystraszony – był cały i zdrowy. „Kotka dostanie imię Patka na cześć strażaka, który go wydostał” – mówiły przedstawicielki Biura Ochrony Zwierząt APA.

o autorze

Rafał Cieślak
Młody, ambitny fotoreporter, który coraz częściej próbuje swoich sił jako redaktor. Strażak - ochotnik, którego niewątpliwą pasją jest pomoc bliźnim. W serwisie dba o świeże i ciekawe materiały z okolic Częstochowy, skąd pochodzi.