Strażacy-ochotnicy z gminy Czarny Bór mają problem z wójtem, który uniemożliwia im sprawne działanie i rozwój jednostek. Cała sytuacja jest absurdalna.

Rok bez pieniędzy

Od ponad roku Ochotnicze Straże Pożarne z Czarnego Boru, Grząd i Jaczkowa, pomimo wsparcia ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wojewody Dolnośląskiego, Starosty Powiatu Wałbrzyskiego, Komendanta Wojewódzkiego PSP we Wrocławiu, Komendanta Powiatowego PSP w Wałbrzychu oraz stanowiska Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, nadal borykają się z problemem nierealizowania przez Wójta Adam Góreckiego zadań własnych gminy jakim jest ochrona przeciwpożarowa i działania na szkodę interesu publicznego – bezpieczeństwa mieszkańców gminy Czarny Bór.

Wójt Gminy Czarny Bór Adam Górecki nie wycofuje się jednak z pomysłu dotowania bieżącej działalności Ochotniczych Straży Pożarnych. Przypominamy, że art. 32 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 191 z późn. zm.) nakłada na gminę obowiązek finansowania działalności OSP. Natomiast cele wymienione w § 2 zaproponowanej przez wójta umowy na rok 2017, nie powinny być finansowane w formie dotacji, powinny być finansowane bezpośrednio z budżetu gminy.

Strażacka służba

W 2016 roku strażacy działali społecznie i nie pobierali wynagrodzenia za udział w akcjach. Aby realizacja zadań była jednak możliwa, zakup paliwa i niezbędnych środków realizowane były z własnych środków pieniężnych jednostek ochotniczych straży oraz m.in. funduszy zebranych od mieszkańców podczas dorocznej kwesty w okresie Dni Ochrony Przeciwpożarowej. Pomimo trudnej sytuacji, strażacy uczestniczyli w ponad 95 akcjach (Grzędy – 15, Czarny Bór – 58, Jaczków – 22 wyjazdy). Wśród nich były walki z pożarami, ratownictwo drogowe podczas wypadków samochodowych, działania przy tak zwanych zagrożeniach miejscowych. Nie obyło się też bez fałszywych alarmów. Wszystko za darmo.

Tymczasem jednostki OSP Witków i OSP Borówno, które zgodziły się podpisać umowę i przyjąć dotacje celowe na funkcjonowanie ochotniczych straży pożarnych wyjechały łącznie 45 razy (Witków 31, Borówno 14 akcji). Kwota zaplanowanego dofinasowania jaką otrzymały opiewa na 32.000,00 zł. Dodatkowo środki nie przyjęte przez jednostki, które omówiły podpisania umów tj. 56.000,00 zł, wójt Adam Górecki przekazał dla OSP w Borównie na odbudowanie wyposażenia. To nie jedyny przykład wyróżniania jednostek, które „zaufały zmianom” sposobu finansowania zaproponowanym przez włodarza. Ponad 250.000,00 zł kosztował zakup używanego średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla  OSP Witków. Kolejne 54.000,00 zł może kosztować uzyskanie świadectwa dopuszczenia CNBOP na używany samochód pożarniczy, przed włączeniem pojazdu do podziału bojowego w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. W bieżącym roku zaplanowany jest również zakup podobnego samochodu dla OSP Borówno. Kwota budżetu na te cel to 250.000,00 zł.

Działania wójta Adam Góreckiego w oczywisty sposób zmierzają jedynie do pokazania, że zapewnia on ochronę przeciwpożarową na terenie swojej gminy – wskazuje Łukasz Gut rzecznik prasowy OSP Czarny Bór. – Nijak ma się to do faktu, że blisko 30 ochotników z trzech jednostek przez cały rok za darmo realizowało zadanie własne gminy – wskazuje rzecznik.


Nowa , stara umowa

Największe kontrowersje budzi fakt obarczania jednostek OSP, które odmówiły podpisania umów, dodatkowymi kosztami w postaci wystawienia not księgowo-obciążeniowych za energię elektryczną oraz wezwań do opłacenia polis pojazdów ratowniczo-gaśniczych przez ubezpieczyciela, z którym Urząd Gminy posiada podpisaną umowę. Terminy wezwań do zapłaty już dawno się przedawniły. Jednostkom grozi widmo egzekucji komorniczych.

Przekazaliśmy zaproponowaną umowę na rok 2017 do analizy prawnej w Zarządzie Głównym ZOSP w Warszawie – wspomina Rafał Rafalski prezes Oddziału Gminnego ZOSP RP w Czarnym Borze – opinia jest jednoznaczna – „cele wymienione w § 2 proponowanej umowy nie powinny być finansowane w formie dotacji, powinny być finansowane bezpośrednio z budżetu gminy”. – dodaje.

Również fiaskiem zakończyła się próba negocjacji propozycji umów na rok 2017. Podczas spotkania 26 stycznia 2017 roku Wójt Górecki powiedział, że nie jest możliwe teraz zapłacenie ubezpieczeń i oddania pieniędzy za poniesione wydatki m.in. na zakup paliwa, badania lekarskie i szkolenia. Wyjazdy jednostek w Krajowym Systemie Ratowniczo Gaśniczym poza teren gminy nadal nie będą opłacane. Koszty ubezpieczeń samochodów jednostki muszą pokryć same, znajdując sponsora lub odpracowując je np. na rzecz Gminy. Natomiast noty odsetkowe umorzy przy wykazaniu odrobiny dobrej woli ze strony jednostek na dalszą współpracę. Jedynie kwestia wypłaty należnego ekwiwalentu za udział w działaniach ratowniczych zostanie uregulowana zgodnie z przytaczaną już opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu. Strażacy już złożyli indywidualne wnioski o wypłatę ustawowych wynagrodzeń.

Jednostki wycofane

Od 13 lutego br. jednostki OSP KSRG w Czarnym Borze, OSP Grzędy mają wycofane swoje pojazdy z podziału bojowego w Komendzie Miejskiej PSP w Wałbrzychu. Powodem jest brak środków na zakup paliwa i brak niezbędnych przeglądów sprzętu. Jedyny zastęp będący w Krajowym Systemie Ratowniczo Gaśniczym, działający jeszcze  na terenie gminy i powiatu, to obsada jednego ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego z OSP KSRG Jaczków. Drugi, średni samochód ratowniczo-gaśniczy należący do tej jednostki również jest wycofany.

Wspólnie podjęliśmy decyzję o wycofaniu jednostek – mówi komendant gminny OSP, Franciszek Koczerga. – W minionym roku podjęliśmy wyzwanie i nie pozbawiliśmy mieszkańców bezpieczeństwa, teraz musimy sami zapłacić długi, które powstały nie z naszej winy – dodaje komendant.

Nie wystarczy dofinansować zakupy sprzętu i samochodów, czasem nawet kosztem jednostek, które teraz borykają się z długami, które działały za własne pieniądze. Służba ochotniczych straży pożarnych to w ogromnej mierze kadra i wyszkolenie tej kadry. Członkowie Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego mają dostęp do ratowniczego sprzętu hydraulicznego stosowanego w drogowych wypadkach samochodowych. Specjalizują się w ratownictwie technicznym. Z racji przynależności do KSRG w swoich szeregach posiadają również ratowników Kwalifikowanej Pomocy Przedmedycznej.

Szybkimi zakupami, nakładami finansowymi „na pokaz” w krótkim czasie nie jest możliwe zbudowanie silnych zespołów w jednostkach OSP. Inną kwestią jest zaniedbanie i niedofinansowanie przez ostatnie lata jednostek z poza systemu krajowego, ale na to już wójt musi odpowiedzieć sam.

Tekst: OSP Czarny Bór

o autorze

Redakcja