Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie i Grodzisku Mazowieckim włączyły się do ogólnopolskiego protestu. Strażacy stracili już cierpliwość wobec ciągłego braku zainteresowania ze strony władz.

O co będą walczyć strażacy z Polski? Przede wszystkim domagają się oni rewaloryzacji budżetów komend, zabezpieczenia środków na wzrost dodatków za wysługę lat, podwyżek wynagrodzeń oraz wyrównania wysokości rekompensaty za nadgodziny. W chwili obecnej strażacy za nadgodziny dostają 60% stawki godzinowej, zamiast 100%.

Komenda Powiatowa PSP w Pruszkowie, swój protest rozpoczęła w poniedziałek rano. Na budynku komendy jak i wozach bojowych pojawiły się flagi z napisem Solidarność oraz banery – powiedział mł. bryg. Lesław Pawul z KP PSP w Pruszkowie. – Nie wiemy jak długo potrwa protest, jednak nie wpłynie on na funkcjonowanie jednostki, będziemy dalej wykonywać swoje obowiązki i wyjeżdżać do każdego zgłoszenia – dodaje.

Na chwilę obecną nie wiadomo o wsparciu ze strony jednostek OSP w powiecie, jak również innych grup zawodowych w tym rejonie.

A jak wygląda to w KP PSP Grodzisk Mazowiecki? Protest rozpoczęto w poniedziałek podobnie jak wiele komend powiatowych, poprzez oflagowanie budynku komendy oraz samochodów bojowych.

Podjęte przez nas działania protestacyjne nie wpłyną negatywnie na bezpieczeństwo mieszkańców powiatu grodziskiego – tłumaczył Paweł Sobór, Przewodniczący KZ NSZZ Solidarność, przy KP PSP Grodzisk Maz.

Jak dodaje KP PSP Grodzisk Maz. również nie ma wsparcia ze strony jednostek OSP. Według związkowców Komendant Główny PSP nie zagwarantował właściwych środków finansowych do prawidłowego funkcjonowania Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych i komend powiatowych. Również Minister Spraw Wewnętrznych nie ustosunkował się pisemnie w tej sprawie.

Z wyliczeń wynika, że w 2015 roku komendy powiatowe będą musiały wygenerować ponad 43 mln złotych we własnym zakresie, a to oznacza przeniesienie środków z wynagrodzeń strażaków. Blisko 17 mln złotych zostanie przeznaczone na utrzymanie jednostek PSP.

Z niewyjaśnionych powodów nie powołano Forum Dialogu Społecznego przy MSW, które zaproponowała minister MSW, co mogło okazać się jednym z najprostszych sposobów na osiągnięcie kompromisu.

o autorze

Kamil998