W ciągu ostatnich siedmiu dni śląscy strażacy interweniowali 7359 razy. Powodem zmożonej pracy ratowników jest powódź, która nawiedziła Polskę w tym województwo śląskie.

[galeria=18,prawa]Przez ostatnie dni nad terenem naszego kraju wystąpiły intensywne opady deszczu. W skutek tego w rzekach szybko podnosił się poziom wody. Doszło do lokalnych podtopień, wystąpienia rzek z koryta i przerwania wałów przeciwpowodziowych. Początkowo największe zagrożenia występowały w południowej Polsce z każdym dniem woda przemieszcza się coraz bardziej na północ. Komendant Główny PSP sformułował Centralne Obwody Operacyjne, w ramach których na południe udały się kompanie przeciwpowodziowe z każdego zakątka kraju, aby pomóc kolegom ze Śląska, Małopolski oraz innych rejonów. Podobnie, jak w całej Polsce, strażacy z śląskich JRG pracują w systemie 24/24. W województwie śląskim w wyniku powodzi ucierpiał praktycznie każdy powiat, miasto. Ewakuowano ze swoich domów ponad 1700 osób. Duże utrudnia panowały również w transporcie kolejowym i drogowym, wiele odcinków torów i dróg były zalane. Szczegółowa sytuacja na Śląsku wyglądała następująco:

[galeria=11,lewa]W powiecie będzińskim główne działania polegały na umacnianiu wałów przeciwpowodziowych na rzece Jawornik w Wojkowicach i Przemszy w Będzinie. Strażacy z OSP wypompowali wodę z zalanych budynków w gminach Siewierz i Bobrowniki. Dużo gorzej sytuacja potoczyła się w powiecie bielskim i samym mieście Bielsko Biała. Zalaniu uległo bardzo dużo terenów i budynków. Nie przejezdna była krajowa „jedynka” .[galeria=13,prawa] Najbardziej ucierpiała gmina Czechowice Dziedzice. Kilkanaście rodzin musiało się ewakuować. Zalany został także szyb kopalni Silesia. Cały czas jest broniony wał przeciwpowodziowy na rzece Wiśle. Na pomoc strażakom z Bielska przybyli koledzy z województwa z specjalistycznym sprzętem.[galeria=1,lewa] Na miejscu są zestawy pompowe z Jednostek Ratowniczo Gaśniczych w Sosnowcu, Katowicach, Częstochowie, Rydułtowach, Żywcu, Jaworznie. Dodatkowo na miejsce przybył kontener kwatermistrzowski oraz łodzie z JRG w Pszczynie. Na pomoc ruszyła również Zakładowa Straż Pożarna z Jaworzna oraz Rafinerii w Czechowicach.[galeria=33,prawa] W Bytomiu woda wyrządziła szkody na powierzchni około 10 hektarów. Nie przejezdna jest obwodnica północna. Główne działania to wypompowanie wody z stawu Brandtka , gdzie odnotowano znaczny wzrost poziomu wody. W tej akcji pomagają strażacy z Niemiec wraz z dwiema pompami wysokiej wydajności.[galeria=37,lewa] Na południowym krańcu województwa, w powiecie cieszyńskim nie odnotowano poważnych zniszczeń. Grupy ratownicze głównie pracują przy wypompowaniu wody z budynków mieszkalnych oraz oczyszczalni ścieków w gminie Skoczów. Strażacy dają sobie radę siłami z powiatu. W wyniku obfitych opadów deszczu w Chorzowie ucierpiało kilka budynków w tym restauracja. Interwencje straży pożarnej głównie polegały na wypompowaniu wody oraz ułożeniu worków z piaskiem w celu zabezpieczenia budynku. [galeria=23,prawa]Również z pomocą ciężkiego sprzętu budowlanego wykonano przekopy w celu odprowadzenia wody. Przy tej pracy strażacy z Chorzowa mogli liczyć na pomoc strażaków z Sosnowca i Świętochłowic. W powiecie częstochowskim zalaniu uległo wiele ulic i posesji. W Częstochowie podtopione zostały piwnice dwóch szpitali. Działania polegały przede wszystkim na uszczelnianiu wałów na Warcie. [galeria=22,lewa]Na terenie powiatu występowały przerwy w dostawie energii elektrycznej. Poza siłami powiatu na miejsce przybyli strażacy z nośnikami kontenerowymi wraz z kontenerami pompowymi z Poznania, Szubina, Inowrocławia oraz samochód wężowy z JRG 11 Warszawa i średni samochód ratowniczo gaśniczy z pompą wysokiej wydajności z Konina. Rzeka Kłodnica straszyła wystąpieniem z koryta. Na nogi postawiła służby ratunkowe z Gliwic. [galeria=34,prawa]Przez kilka dni trwały prace nad umacnianiem wałów oraz wypompowaniu wody. Na szczęście Kłodnica nie wylała, doszło tylko do lokalnych potopień. Do walki z żywiołem skierowano trzydziestu żołnierzy Wojska Polskiego, ponadto do gliwickich strażaków dołączyły zastępy z Pomorza(SCKn z JRG Gdańsk, GCBA z pompą wysokiej wydajności z JRG Puck).[galeria=4,lewa] Na miejscu pracowali również ratownicy z Czech. Najmniej ucierpiało miasto Jastrzębie Zdrój, doszło tu do lokalnych podtopień. Jednak nie doszło do poważnych zniszczeń. W ramach COO na miejscu działają zestawy pompowe z Międzyrzecza oraz Czarnkowa. W Katowicach główne działania trwały na dzielnicy Ligota. Ze względu na swoje położenie oraz szkody górnicze, bardzo łatwo doszło do podtopień i zalań. Najpoważniejsza sytuacja wstąpiła na trasie kolejowej Katowice – Bielsko-Biała. Zalane zostały tory kolejowy. Praca straży pożarnej polegała na wypompowaniu wody z torowiska, ulic oraz budowy wałów z worków z piaskiem zabezpieczając budynki na dzielnicy. W walce z żywiołem pomocy udzieliły JRG z Będzina, Chorzowa, Siemianowic Śląskich oraz Tarnowskich Gór.[galeria=9,prawa] Zostały przerwane wału na rzece Liswarcie w powiecie kłobuckim. Zalaniu uległo około piętnastu zabudowań. Najważniejszym zdaniem straży pożarnej było zbudowanie wałów z worków z piaskiem oraz dowożenie prowiantu do zalanych obiektów, gdzie znajdowali się mieszkańcy. Walka z wielką wodą w Mysłowicach polegała głównie na wypompowaniu wody z zalanych budynków, oraz dozorowania wałów na rzece Przemszy.[galeria=10,lewa] W działaniach pomagali strażacy z Zielonej Góry. Na terenie miasta Piekary Śląskie od samego początku interwencje strażaków polegały na umacnianiu, naprawie wałów przeciwpowodziowych na Brynicy. Podtopieniu uległy dwie oczyszczalnie ścieków. Na miejscu przebywało i pomagało 39 kadetów z Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie. Monitorowanie stanu wód w rzece i stawu. Budowanie wałów przeciwpowodziowych, tak od kilku dni wygląda dzień strażaków z okolic Pszczyny. [galeria=12,prawa]Z pomocą przybyli strażacy z Gorzowa Wielkopolskiego oraz Legnicy. Do tego na miejscu są strażacy z Niemiec(6 samochodów, 3 pompy wysokiej wydajności). Racibórz był jednym z miast, które najbardziej ucierpiało podczas powodzi w 1997 roku. Podczas tegorocznej miasto oraz okoliczne wioski nie ucierpiały tak bardzo. [galeria=16,lewa]Głównie straż pożarna interweniowała w rejonie trzech podtopionych przepompowni, przy wypompowaniu wody z rozlewisk oraz ochrony budynków mieszkalnych przed wodą. Na terenie miasta przebywają dwie ekipy ratownicze z Republiki Federalnej Niemiec. W powiecie bieruńsko – lędzińskim oraz w mieście Tychy jest najgorsza sytuacja. Wylała rzeka Wisła, wiele miejscowości, wiosek jest pod wodą, kilkanaście rodzin zostało ewakuowanych. Najbardziej ucierpiał Chełm Śląskich. Ciągle strażacy dowożą żywność i wodę pitną dla rodzin, którym woda odcięła drogę ucieczki i przebywają w swoich domach. Przede wszystkim używany jest sprzęt pływający z Rybnika i Dąbrowy Górniczej . Ponadto w działaniach biorą udział ratownicy wysokościowi z Radzionkowa, zestawy pompowe z Zawiercia, Będzina oraz Republiki Czeskiej. [galeria=35,prawa]Straż Pożarna wspomagało również wojsko w sile 30 żołnierzy. Podobnie jak w Gliwicach, w Zabrzu dużym zagrożeniem była rzeka Kłodnica, przez kilka godzin strażacy, żołnierze, górnicy oraz mieszkańcy pracowali nad umacnianiem wałów. Zagrożona była dzielnica Makoszowy. Rzeka nie wylała, doszło tylko do lokalnych podtopień. W działaniach uczestniczyły zastępy z Będzina, Koluszki, Rybnika oraz strażacy wysłanych przez południowych sąsiadów.

Obecnie sytuacja się stabilizuje, a siły i środki są dysponowane powoli na północ naszego kraju, gdzie występuje większe zagrożenie. Woda powoli opada, lecz usuwanie skutków wielkiej wody może potrwać kilka miesięczny. Wiele osób nie było przygotowane na taką powódź. Niestety prognozy pogody są niekorzystne. Synoptycy zapowiadają kolejne opady deszczu na południu kraju.

Tekst: Dawid Schwarzer

Fotografie: Andrzej Węgrzynek (czerwonesamochody.com), Dawid Schwarzer, firemansilesia, Marcin Puczyłowski, Tomasz Kawka, m-ce24.pl, redakcja MMSilesia, TVS.pl

o autorze

Redakcja