Do zdarzenia doszło w poniedziałek 20 czerwca. Nad Soliną utonął 23 letni strażak mieszkaniec Łukowicy (woj. Małopolskie). Policjanci ustalili, że Mateusz przyjechał do Polańczyka ze znajomymi oraz swoją dziewczyną. Młodzi ludzie prawdopodobnie spożywali alkohol, a po południu poszli nad Jezioro Solińskie gdzie doszło do tragedii.

23 latek wraz ze swoją dziewczyną kąpał się w jeziorze i nagle oboje zaczęli się topić. Wzywającą pomocy kobietę usłyszał przebywający na brzegu mężczyzna, który rzucił się im na ratunek. Udało mu się uratować partnerkę Mateusza, ale dla chłopaka było już za późno.

Ciało młodego strażaka zostało wyłowione z głębokości 10-u metrów przed godziną 19: 00 przez płetwonurków ze straży pożarnej z Lesku (woj. Podkarpackie).

Była to pierwsza ofiara letniego wypoczynku nad wodą w tym roku. Policjanci apelują o rozwagę podczas przebywania nad wodą, bo alkohol i głęboka woda to najgroźniejsze połączenie.

Foto: fakt.pl

o autorze

Katarzyna Koczwara