– Zauważyłem młodego strażaka kierującego ruchem. Miał może około 18 lat i był z miejscowej OSP. W jego głosie usłyszałem lęk a w oczach widziałem śmierć. Takich oczu się nie zapomina…

Pisałem jako dowódca wiele artykułów &do prasy, na strony internetowe itp., lecz ta interwencja była dla mnie czymś wyjątkowym i chciałbym ją Wam trochę przybliżyć. Dziś wracałem z basenu w pobliskiej miejscowości i natknąłem się na wypadek.

– Zauważyłem młodego strażaka kierującego ruchem. Miał może około 18 lat i był z miejscowej OSP. W jego głosie usłyszałem lęk a w oczach widziałem śmierć. Takich oczu się nie zapomina… – mówi Artur

Wczorajszego wieczoru w Mosznej (woj. opolskie) doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego śmierć poniosła 14-letnia dziewczyna. Została ona potrącona przez samochód osobowy marki volkswagen. Chciała przebiec przez jezdnię w niedozwolonym i nieoświetlonym miejscu. Niestety nie zdążyła – zginęła na miejscu.

To niewielka miejscowość, gdzie wszyscy się znają. My strażacy jesteśmy tylko ludzmi, szczególnie gdy w tak małej miejscowości dzieje się tragedia. Ginie koleżanka, ginie ktoś znajomy. Na miejscu pojawiają się kolejne osoby, które się zna, które płaczą… Ty jako strażak chcesz im pomóc, masz taką ogromną potrzebę, ale niestety czujesz bezradność i nie potrafisz, przeżywasz tą tragedię razem z innymi. Uświadamiasz sobie jak życie potrafi być niesprawiedliwe.

W myślach pojawiją się sceny z amerykańskich filmów. Widok strażaków – bohaterów, którzy często emocjonalnie są twardzi jak skała i żaden widok ich nie rusza. Tak jednak nie jest. Strażak to tylko człowiek.

Artur

o autorze

Redakcja