Strażacy Ochotnicy z Zebrzydowej w sobotę 27 lutego nie zostali wpuszczeni do świetlicy wiejskiej w Nowogrodźcu. Miało się tam odbyć Walne Nadzwyczajne Zebranie Sprawozdawcze za rok 2015. Ponad 40 strażaków zostało zmuszonych do przeprowadzenia spotkania w pomieszczeniu o powierzchni około 10 metrów kwadratowych.

Prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Zebrzydowej, druh Tadeusz Bram, w rozmowie z portalem bolec.info nie kryje zaskoczenia zastaną sytuacją. Informuje, że już w grudniu ubiegłego roku kontaktowali się z Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Nowogrodźcu i zarezerwowali salę na termin 27 lutego. Po przybyciu na miejsce opiekunka salki nie udostępniła klucza, gdyż oficjalnie nie miała na to pozwolenia.

Przedstawicielka GCKiS tłumaczy się, że strażacy owszem byli zarezerwować salę, lecz nie pojawili się później na podpisanie umowy najmu. Tym samym nie wpłacili też kwoty 300 złotych zgodnej z taryfikatorem za wynajem.

Zgodnie z oświadczeniem Elizy Szwed, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Nowogrodźcu, strażacy w ubiegłych latach w celu zorganizowania Walnego Zebrania OSP korzystali z sali nieodpłatnie. W tym roku stałoby się tak samo, gdyby złożyli – jak co roku – odpowiedni wniosek.

Strażacy na zebranie zaprosili przedstawicieli władz powiatowych, burmistrza Nowogrodźca oraz innych gości. Burmistrz z nieznanych nam przyczyn na zebraniu nie pojawił się. Pozostali uczestnicy musieli gnieść się w małym pomieszczeniu, co spowodowało rezygnację z udziału w zebraniu części zainteresowanych.

Bezsprzecznym jest, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. A zrzucanie odpowiedzialności z jednych na drugich w obecnych okolicznościach nie pomaga ani strażakom, ani GCKiS.

fot. OSP Zebrzydowa

o autorze

Redakcja/K