W Sądzie Rejonowym w Piasecznie zapadł wyrok w sprawie wypadku z udziałem wozu strażackiego, do którego doszło w 2014 roku.

Przypomnijmy, 30 listopada 2014 roku około godziny 13 w miejscowości Brześce 53-kobieta kierująca Fiatem Cinquecento skręcała w lewo na teren szkoły. W trakcie wykonywania tego manewru w osobówkę uderzył ciężki samochód ratowniczo – gaśniczy Scania z OSP Bielawa, który wyprzedzał kolumnę pojazdów i wysepkę na środku ulicy, siła uderzenia była tak duża, że Fiat był pchany przez 75 metrów. W wyniku tego zdarzenia zginęła 53-latka.

Strażacy jechali do pożaru garażu w Kępie Okrzewskiej.

Pracujący przy sprawie biegły ustalił, że strażak Edward P. rozpędził 25-tonowy wóz do około 90 km/h. – Ta prędkość była zbyt duża nawet jak dla samochodu uprzywilejowanego. Uniemożliwiła kierowcy szybką reakcję – powiedział przed sądem Wojciech Pasieczny, biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

W trakcie procesu przesłuchano 18 świadków, większość zeznała, że nie było słychać sygnałów dźwiękowych.

Sąd Rejonowy w Piasecznie orzekł, że 64-letni Edward P. jest winny spowodowania wypadku i skazał go na dwa lata więzienia, pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów i nakaz zapłacenia po 20 tysięcy złotych córce i mężowi tragicznie zmarłej kobiety. Wyrok jest nieprawomocny.

Foto. tvpiaseczno.pl

o autorze

Redakcja/Ł