Całkiem niedawno w wrześniowy czwartek (18.09.2008) media poinformowały o tragicznym w skutkach wypadku dźwigu. Szczecińscy strażacy mieli nie łatwe zadanie, a w dodatku byli obserwowani przez dużo większą publiczność niż do tej pory – relacje z akcji prowadziły radio, telewizja, a także serwisy (WWW) informacyjne.

[galeria=12,prawa]Około godziny 15:46 powiadomiono Straż Pożarną o przewróceniu się dzwigu w stoczni PORTA ODRA Sp. z o.o. przy ul. Heyki w Szczecinie. Po przybyciu na miejsce zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Portowej Służby Ratowniczej, okazało się, iż w wyniku tego zdarzenia jest jedna ofiara śmiertelna (wykonująca prace spawalnicze w sąsiedztwie), zaś operator dzwigu został uwięziony w kabinie przewróconego urządzenia.

[galeria=11,lewa]Strażacy po przeprowadzeniu rozpoznania i konsultacjach z przedstawicielami stoczni niezwłocznie przystąpili do działań mających na celu uwolnienie poszkodowanego. W celu wykonania dojścia użyto sprzętu hydraulicznego, stępli drewnianych, szlifierek kątowych.

[galeria=10,prawa]Równolegle ratownicy medyczni prowadzili działania podtrzymujące jego czynności życiowe. Podawali mu środki przeciwbólowe oraz sól fizjologiczną. Poszkodowany był przytomny i miał widoczne otwarte złamania obu nóg. Ze względu na bardzo utrudniony dostęp i małą przestrzeń, w której przebywał poszkodowany jego wydobycie i przekazanie do karetki pogotowia trwało ok. 4 godzin. Wg ostatnich informacji (z piątku godz. 10.00) rokowania dotyczące stanu zdrowia poszkodowanego są obiecujące. Lekarze robią wszystko, aby uratować nogi operatora dzwigu. W akcji ratowniczej uczestniczyło 6 zastępów Straży Pożarnej, 3 zespoły Pogotowia Ratunkowego oraz Policja.

[galeria=8,lewa]Prawdopodobną przyczyną wypadku było złamanie zasad bhp podczas prac stoczniowych. Inspektorzy pracy na miejscu zdarzenia ustalili, że żuraw, decyzją inspektora Urzędu Dozoru Technicznego, został wcześniej wstrzymany, ze względu na jego zły stan techniczny. Ponadto udźwig urządzenia wynosi 20 ton, a przenoszony element ważył ponad 30 ton, co znacznie przekraczało maksymalny udzwig żurawia. Inspektorzy nadal badają okoliczności wypadku. Sprawą zajęła się również prokuratura.

Zdjęcia, opis akcji – KM PSP w Szczecinie.

o autorze

Redakcja