Strażacy ze Szklarskiej Poręby (woj. dolnośląskie) zostali wczoraj zadysponowani do płonącego samochodu dostawczego marki Iveco. Do zdarzenia doszło około godziny 13:00. Strażak został potrącony chwilę po przyjeździe ratowników na miejsce działań gaśniczych.

Potrącony, 38-letni strażak pracuje zarówno w Państwowej jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Do akcji pojechał jako kierowca OSP. Do druha należało zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz nie przepuszczanie żadnych pojazdów. W pewnym momencie podjechał do niego 26-letni kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen i zapytał czy może przejechać. Otrzymał negatywną odpowiedź.

Strażak powiedział, że nie, bo jest to niebezpieczne i poszedł po pachołki, ale chwilę później usłyszał pisk opon i poczuł uderzenie, po czym znalazł się na masce samochodu. – powiedział st. kpt. Andrzej Ciosk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

Hełm uchronił głowę druha, która po zdarzeniu uderzyła o asfalt. Został przewieziony do miejscowego szpitala. Na szczęście jego obrażenia okazały się lekkie. Kierujący został ukarany przez policję mandatem w wysokości 500 zł.

o autorze

Redakcja