Otagowane: 

Przeglądają 10 wpisy - 1 przez 10 (z 10 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #30514
    Redakcja
    Keymaster

    Witamy serdecznie!

    Chcielibyśmy podjąć temat kobiet w OSP, które dzięki aktualnym badaniom lekarskim, odpowiednim kursom mogą i uczestniczą w akcjach ratowniczo – gaśniczych.

    Z doświadczenia wiemy, że to jest bardzo delikatny temat. Większość kobiet w OSP spełnia funkcje typowo organizacyjne, tonąc w papierach, mimo szczerych chęci do realnych działań. Dlaczego tak Waszym zdaniem jest?

    Dlaczego mimo XXI wieku w większości jednostek, także tych prężnych kobieta musi ciągle udowadniać, że doskonale nadaje się w roli strażaka – ratownika? Ba, czasem zdarza się tak, że w ogóle kobieta nie jest dopuszczana do brania czynnego udziału w akcji. Co zrobić, by kobietom w OSP dano równe szanse w jednostkach, gdzie nie tak dawno było to nie do pomyślenia.

    Czekamy na Wasze opinie, sugestie i zdanie w tym temacie. A Wy drogie Druhny … Jak poradziłyście sobie z tym problemem?

    Pozdrawiamy, Redakcja.

    #31047
    Wojtek Gębka
    Participant

    Po pierwsze OSP to nie tylko wyjazdy na pożary, wypadki i inne zdarzenia to również działalność prewencyjna, szkoleniowa, kulturowa. Jeżeli chodzi o kobiety podczas akcji to oczywiście mogą być niektóre czynności z którymi mogą mieć problem, ale to nie dyskwalifikuje kobiet. W jednych czynnościach kobiety poradzą sobie gorzej od facetów ale za to w innych to kobiety sprawniej wykonają zadania podczas akcji. Jeżeli chodzi o wyszkolenie to kobiety nie mają taryfy ulgowej i mają takie same zadania jak faceci. Kobiety są potrzebne w OSP czy to będzie podczas akcji czy też innych działań prewencyjno-kulturowych. Druhny nie ustępujcie nikomu bo jeszcze nie raz komuś uratujecie życie, zdrowie czy też mienie.

    #31049
    Chyża
    Participant

    Witajcie! Moje zdanie na temat kobiet w straży chcących wyjeżdżać do akcji jest takie, jestem jak najbardziej ZA. Mamy tyle samo energii, odwagi i zaangażowania jak koledzy panowie.

    #31053
    Roksana Halemba
    Participant

    ja swoją działalność zaczynałam jako członek MDP i dosyć prężnie działałam, potem naczelnik mnie strasznie namawiał żebym zrobiła kurs i badania (jakby się bał, że skoro wyrosłam z MDP, to nie będzie miał teraz takiej osoby), jednak z biegiem czasu widzę, ze nie miało to zbytniego sensu… W OSP w których zawsze byli tylko faceci, a kobiety miały tylko prowizoryczne występy zawsze będziemy te głupsze i te które nic nie potrafią… Początkowo faktycznie na kazdej akcji byłam traktowana jak strażak (bez względu na płeć, po prostu strażak) jednak z akcji na akcje moja rola się bardziej ograniczała, na dzień dzisiejszy nawet przy głupich ćwiczeniach jestem wyłącznie osobą od robienia zdjęć. Tak, że moje zdanie jest takie, że panie mają dużo bardziej pod górkę, bo dosyć że muszą dorównać fizycznie facetom, to te które już dają radę i mają motywacje, zazwyczaj odpuszczają bo nie widzą w tym sensu, nie mamy sensownych zadań, jesteśmy tylko od pieczenia ciast na floriany i od organizowania imprez, jednak większość panów w OSP nie jest zadowolona z wyjazdów z kobietą.

    #31077
    Aleksandra Burska
    Participant

    Hej,
    dużo zależy od tego czy kobieta naprawdę chce jeździć czy nie. Ja przez 5 lat czynnie uczestniczyłam w akcjach ratowniczo-gaśniczych niestety ze względu na wyjazd na studia przestałam :/ Miło wspominam tamte czasy.
    Początkowo było ciężko, cała jednostka mężczyzn. Pierwsza kobieta od kilkunastu lat. Musiałam się dobrze nastarać i pokazać na co mnie stać żeby móc jeździć do pożarów no i znowu tam pokazać że jestem tak dobra jak oni a czasami jak sie pozniej okazywało lepsza.
    Przetarłam szlaki kolejnym dziewczynom z OSP, więc teraz jest nas ok. 10 po kursie.

    #31090
    Ana998
    Participant

    Hejka,
    swoja działalność w OSP zaczynałam także od MDP (kiedy sama nie mogłam już startować trenowałam młodszych), po uzyskaniu pełnoletności zrobiłam, badania kurs podstawowy i zaczęłam wyjeżdżać na akcje, choć nie czułam że jest wszystko ok.
    Po jakimś czasie zmieniłam miejsce zamieszkania jednak wyszło mi to na dobre bo obecna jednostka OSP, w której jestem członkiem dała mi wiele, przede wszystkim mogłam się bardziej rozwinąć chodzi mi tu o kursy (posiadam wszystkie, łącznie z kursem na naczelnika), a co się z tym wiąże większe doświadczenie i oczywiście wsparcie kolegów, ponieważ traktują mnie na równi ze sobą 😉
    Z doświadczenia wiem, że dużo zależy od podejścia mężczyzn do kobiet w OSP (w naszej jednostce jest nas dwie czynnie działające). Ogólnie mamy duże poparcie mężczyzn nie tylko z naszej jednostki także koledzy z PSP traktują nas na równi.

    #31199
    Dominika
    Participant

    Kobiety w straży na daną chwilę to chleb powszedni. Oczywiście, więcej do zrobienia mają w tzw. prewencji, co jednak nie wyklucza ich z możliwości udziału w akcjach. Jeśli chodzi o teren, na którym działa moja jednostka, to większość zdarzeń związana jest z wypadkami lub kolizjami drogowymi. Przez to moja (oraz kilku koleżanek) obecność w akcjach jest mile widziana. Przeszkolenie KPP jest jednakowe dla kobiet i mężczyzn, więc nie widzę powodu, aby kobiety odsuwać od takich akcji. Zgodzę się, że jeśli chodzi o pożary itd., gdzie konieczna jest większa siła fizyczna pozostajemy w tyle. Ale również podczas pożaru może się przytrafić osoba poszkodowana, której należy udzielić pomocy. Mnie chłopaki z jednostki chętnie biorą na akcje, choć chwilowo mam przymusową (macierzyńską ;p) przerwę.

    #32199
    Rencia
    Participant

    U nas w jednostce są tylko dwie kobiety i praktycznie nie mamy do czynienia z „papierkową robotą”. Zajmują się tym panowie(Zarząd). My jeździmy na akcję, bo głównie po to zostałyśmy strażakami i ani aparat ODO dla nas nie jest za ciężki, ani nam miotła niestraszna – robimy to co trzeba robić na akcji. Oczywiście zajmujemy się też tysiącem innych rzeczy, ale to bardziej jest formą pomocy Zarządowi, niż głównym zadaniem.

    #33746
    Jakub Kotliński
    Participant

    Czołem
    Moje zdanie jest takie, że jeżeli kobieta fizycznie daje rade na akcjach, jest w stanie targać węże, ma siłę ściągać konary drzew, nie boi się, i nie przeszkadza jej to że się pobrudzi to w czym problem ?:) Tyle że niestety większość kobiet chce być tylko ładnie wyglądać i pachnieć 🙂 Przez co chudzinki po prostu będą zawsze odstawać przy akcjach. Chociaż z drugiej strony kobiety mogą lepiej sprawdzić przy udzielaniu pierwszej pomocy. Myślę że nie powinno być żadnej dyskryminacji w jednostce a selekcja najlepiej wyszkolonych ludzi do których musimy zaufanie i pewność w trakcie prowadzenia działań:)

    #37438
    Suseł
    Participant

    Witam.

    Patrząc na moje OSP kobiety nie mają problemu co do wstępu do OSP jak i wyjazdów na akcje.
    Zazwyczaj są to zdarzenia gdzie potrzebna jest pomoc medyczna, lecz również jeżdżą na wszelkie pożary.
    Co do jakiejkolwiek „dyskwalifikacji” u nas w OSP nie ma mowy a kobiety z chęcią uczęszczają w akcjach i działaniach prewencyjnych.

    >OSP Racula

Przeglądają 10 wpisy - 1 przez 10 (z 10 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.