Napewno każdy który brał udział w akcji w mniejszym czy większym mieście,wsi spotykał dzienikarzy,fotoreporterów czy operatorów kamer którzy dzielnie dokumentowali wasze działania.

Sam jako fotoreporter,nie raz &zostałem wyproszony z miejsca gdzie prowadzone są działania ratownicze, zawsze staram się nie przeszkadzac i nie utrudniać ratownikom swoich działań, ale zbyt często zdarza się że poprostu aroganko jesteśmy uświadamini że nie powinno nas byc. Niestety czy stety współczesny rynek prasowy jest tak przesiąknięty tragediami ludzkimi,ludzie wolą czytać materiały &czy oglądać zdjęcia które pokazaują te tragedie. Każdy jest człowiekiem,i każdy ma uczucia, nawet fotoreporteży często nazywani hienami, którzy żyją z tego że zrobią te zdjęcia. Rozumiemy że komuś obecność aparatu,kamery może nieodpowiadać, krępują się czy sobie tego poprostu nie życzą, ale proszę pamiętać że wy jak i ci którzy przyjadą dokumentować działania tez są w pracy. Może czasami warto wpuścić takiego z aparatem czy z kamerą gdzieś bliżej tak aby mu się nic nie stało ale żeby zrobił pare zdjęć i bezpiecznie opuścił miejsce niż jak ma szukac i kombinować jak i gdzie wejść żeby zrobić dobre zdjęcie. Warto pamietać także że każdy dzienkikarz,fotoreporter ma swoją legitymacje prasową, (bo nie kazdy z aparatem to ktoś kto robi w mediach)

Na koniec chcę abyście w komentarzach pisali jak to wygląda u was, czy spotkaliście takie sytuacje, czy warto wogule dokumentowac działania ratownicze. Ciekaw jestm waszych opini&

o autorze

Redakcja