Od porażenia prądem z zerwanej linii energetycznej zginęły dwie dziewczynki w Krzeszowie. Jedenasto i trzynanastolatkę znaleziono leżące w niewielkiej rzeczce Zadrnie, która płynie przez wieś. Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło wczoraj, chwilę po godz. 14:00. Policję powiadomili robotnicy, którzy przypadkiem zauważyli dzieci w wodzie.

Dziewczynki mieszkały niedaleko rzeki Zadrna, która ciągnie się wzdłuż lokalnej drogi w odległości około 1,5 metra. Jej koryto w tym miejscu jest obudowane kamieniami. Dom jednej z nich był zaledwie 20 metrów od barierek ustawionych na brzegu.

Gdy tylko usłyszałem pogotowie ratunkowe natychmiast wybiegłem z domu – relacjonuje telewizji jeden z mieszkańców. – Widziałem jak dziewczynki leżały w rzece, jedna na plecach, druga zaś na brzuchu. Starsza z dziewczynek miała w ręce przewód – dodaje. Mieszkańcy wzwali straż pożarną oraz pogotowie. Niestety wyłowionych dziewczynek nie udało się już uratować. Wszyscy są w szoku.

Na razie nie ma informacji, czy o uszkodzeniu tej lini i leżącym w tym miejscu przewodzie zostały poinformowane przed tym tragicznym wypadkiem służby energetyczne – mówi Grzegorz Szewczyk z kamiennogórskiej policji. Jeżeli zerwane zostają przewody średniego lub wysokiego napięcia, to taką awarię od razu rejestruje specjalny system odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Przy przywodach niskiego napięcia nie ma takiego zabezpieczenia. O takiej awarii energetycy dowiadują się wtedy, kiedy ktoś to zgłosi.

Linię energetyczną zerwała przedwczorajsza, wieczorna wichura. Dopiero późnym wieczorem zakończyły się oględziny miejsca wypadku.

To drugie podobne zdarzenie w powiecie kamiennogórskim w ciągu ostatnich 15 lat. W 1997 roku w Kamiennej Górze grupa licealistów wracała wieczorem z ogniska. Dwaj chłopcy nie widzieli wiszącej tuz nad ziemią uszkodzonej linii energetycznej. Prąd poraził ich dotkliwie, stracili nogi, doznali rozległych poparzeń ciała. Sąd orzekł, że winę za niezabezpieczenie uszkodzonej linii ponosi energetyka.

&

Źródło: nj24.pl

Zdjęcia: Łukasz Płocki

o autorze

Redakcja