Tragicznie zakończył się nocy pościg za kierowcą volkswagena. Uciekał przez trzy powiaty województw świętokrzyskiego i podkarpackiego.

W piątek 8 stycznia po godzinie 22 kierujący volkswagenem golfem jadąc jedną z ulic Sandomierza nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. W pościg za kierowcą ruszyli najpierw policjanci z Sandomierza, później Tarnobrzega, a na końcu z Mielca.

W miejscowości Jaślany (pow. mielecki), policjanci, chcąc utrudnić ucieczkę kierującemu, ustawili radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi prostopadle do osi jezdni. Widząc nadjeżdżający w ich kierunku z dużą prędkością samochód, zorientowali się, że kierujący nie reaguje na próbę zatrzymania i wybiegli z radiowozu. W tym momencie rozpędzony volkswagen uderzył w policyjny pojazd – informuje podkarpacka policja.

Siła uderzenia była tak duża, że radiowóz przemieścił się i uderzył w stojąca ciężarówkę. Z kolei volkswagen stanął w płomieniach.

Kierowca został ewakuowany z pojazdu przez policjantów. I wraz ze świadkami zdarzenia natychmiast zaczęli udzielać poszkodowanemu pomocy medycznej. Niestety, pomimo prowadzonej reanimacji 43-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

Foto. Tarnobrzeg 112 

o autorze

Redakcja/Łukasz