Ten weekend zapisał się w historii koszalińskich dróg tragicznie. Miejsce miały trzy wypadki, w tym 2 śmiertelne. I tak kolejno , piątek – wypadek pod Karlinem Volkswagen Golf, zjechał z jezdni i uderzył w drzewo. Kierowca-mieszkaniec Trójmiasta – zmarł w szpitalu, na miejscu zginął 27-letni pasażer&- mieszkaniec Karlina.

Dwóch pasażerów, którzy trafili do szpitali w Koszalinie i Białogardzie, jest w ciężkim stanie. Czwarty pasażer nie odniósł obrażeń.

W sobotę, w Starych Bielicach pod Koszalinem na miejscu zginął 23-letni motocyklista. Został potrącony przez 21-letnią kobietę kierującą Citroenem Picasso. Kobieta wymusiła pierwszeństwo, była trzeźwa.

Kolejny dzień również nie był spokojny. Na terenie gminy Sianów doszło do wypadku policyjnego Forda. Teoretycznie policjanci wieźli 14-nastoletniego chłopca na posterunek, aby zbadać czy jest on pod wpływem alkoholu. Teoretycznie, ponieważ radiowóz jechał w kierunku węgorzewskiego lasu.

Jak podają dziennikarze Głosu Koszalińskiego „Znajomi przewożonego chłopca, który według wstępnych informacji został zatrzymany za rozróbę w sianowskim parku – twierdzili, że to nowatorska metoda funkcjonariuszy z Sianowa; wywożą „niegrzecznych” do lasu, traktują gazem łzawiącym i zostawiają. Wczoraj nikt z policjantów nie potwierdził tych informacji.

&- Wiemy jedno, samochód jest roztrzaskany, policjanci i pasażer trafili do szpitala – twierdziła Magdalena Marzec, rzecznik koszalińskiej policji. – I na tę chwilę wiem, że nasi funkcjonariusze wieźli 14-latka, już notowanego, bardzo agresywnego, na posterunek, by zbadać, czy nie był pod wpływem alkoholu. Okoliczności wypadku bada prokuratura. Mieszkańcom gminy wiadome jest, iż posterunek policji znajduje się w innej części miasta…konkretniej przy ulicy Łużyckiej.

Dziennikarze Głosu Koszalińskiego zapewniają, iż do tematu jeszcze powrócą…

o autorze

Redakcja