Steve Buscemi obchodzi dzisiaj swoje 59 urodziny. Wielu z Was zna go zapewne jedynie jako aktora w filmach takich jak „Zakazane imperium” czy „Armageddon”.

Niewielu jednak wie, iż w latach 80′, kiedy jeszcze świat filmu nie był przez niego zdobyty, Steve pracował w nowojorskiej straży pożarnej (lata 1980-1984)!

12 września 2001 roku, tuż po zamachu na WTC, wrócił do swojej jednostki i zaoferował pomoc jako wolontariusz przy usuwaniu gruzowiska i szukaniu ocalałych. Przez kilka następnych dni pracował na 12-godzinnych zmianach. Media nie posiadają żadnych zdjęć i wywiadów z tamtego czasu z aktorem, który nie zgadzał się na takie działania, ponieważ poinformował, że nie robi tego dla poklasku i sławy.

Zdjęcie: The Roosevelts

Zdjęcie: The Roosevelts

W 2003 roku z powodu kryzysu postanowiono zamknąć pięć remiz. Buscemi wraz z innymi protestującymi strażakami urządził związkowy wiec pod jedną z najstarszych remiz miasta. Apelował wtedy o podwyżkę zarobków strażaków oraz o niezamykanie remiz. Protestujący zostali aresztowani za zakłócanie porządku.

Udział w działaniach po zamachu na WTC nie był jednak jednorazową pomocą. 22 października 2012 roku jako wolontariusz Steve Buscemi wsparł strażaków, pomagając im usuwać zniszczenia, które wyrządził huragan Sandy. Śmierć poniosły wtedy 253 osoby.

Po dziś dzień, gdy nowojorscy strażacy potrzebują pomocy, organizują jakieś protesty, Steve jest pierwszym, który do nich dołącza.

HBO wypuścił nawet dokument, w którym uznana dokumentalistka Lis Garbus i Steve Buscemi przedstawiają pracę nowojorskiej straży pożarnej o nazwie „A good job: Stories of the FDNY” (tłumaczenie „Dobra robota: Nowojorscy strażacy”).

 

 

o autorze

Redakcja