W piątek, w czasie gaszenia pożaru motelu i restauracji w Houston w Teksasie zginęło czterech strażaków (troje mężczyzn i kobieta), których przygniótł walący się dach. Trzech z nich zginęło na miejscu, czwarty w szpitalu. Houston Fire Department opisał ten pożar jako najgorszy w 116-letniej historii.

Ogień wybuchł o godzinie 12:09 w indyjskiej restauracji, a następnie szybko rozprzestrzenił się na kolejną część budynku – motel wzdłóż bardzo ruchliwej autostrady U.S. Highway 59. Pożar udało się opanować ratownikom po około dwóch godzinach.

Ta tragedia podkreśla niebezpieczeństwa związane z naszym zawodem. – powiedział Jeff Caynon, prezes Zawodowych strażaków z Houston.

Ciała trzech ratowników znaleziono w pogorzelisku. W wyniku pożaru rannych zostało również pięciu strażaków, którzy znajdują się w szpitalu. Dwóch z nich jest w ciężkim stanie. W akcji uczestniczyło łącznie 150 strażaków. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Być może było to podpalenie lub eksplozja.

Foto: usatoday.com

o autorze

Redakcja