Od kilku dni w powiecie kościańskim strażacy mają pełne ręce roboty. W związku z długotrwałymi opadami ciągle prowadzili działania związane z wypompowywanie wody z zalanych pomieszczeń. Od wtorku zanotowano prawie 200 zgłoszeń. Na chwile obecną sytuacja już jest opanowana. Zagrożona jest tylko droga krajowa numer 5, gdzie cały czas chodzi pompa wysokiej wydajności ze Śremu.

Pierwsze podtopienia pojawiły się już po burzy, która przeszła nad Kościanem w nocy z wtorku na środę (19/20 VII). Wtedy także doszło do pożaru stogu, który prawdopodobnie zapalił się wskutek uderzenia pioruna w Wyskoci (gmina Kościan).Tego poranka odnotowano 16 interwencji. Jednak najgorsze dopiero miało nastąpić. W związku z silnymi opadami deszczu które przeszły przez powiat kościański w środowe popołudnie (20 VII) doszło do kolejnych podtopień. Ulewny deszcz pozalewał ulice, drogi i posesje. Do punktu alarmowego zaczęło napływać coraz więcej zgłoszeń, zarówno z terenu miasta jak i powiatu. Uruchomiono siły zarówno Komendy jak i jednostek OSP praktycznie z terenu całego powiatu.

Na terenie miasta Kościana najgorsza sytuacja miała miejsce w śródmieściu oraz na takich ulicach jak Maya, Prosta, Mickiewicza, Fabryczna, Surzyńskiego, Gostyńska, Północna. Woda wdarła się także do budynków publicznych takich jak szkoły – do Zespołu Szkół nr 1 czy przedsiębiorstw m.in. bazy Statoil czy kościańskiej mleczarni.

W kolejnych godzinach strażacy odbierali informacje o podtopieniach z terenu powiatu. Interweniowano między innymi w Głuchowie, Czempiniu, Borowie, Racocie, Kiełczewie, Januszowie, Osieku, Świńcu, Jurkowie, Januszowie, Piechaninie.

W Komendzie Powiatowej PSP zwołano sztab, który pracował przez całą noc. Strażacy zmobilizowali cały sprzęt, jaki mieli na swoim wyposażeniu a także ludzi, ale mimo to nie mogli obsłużyć wszystkich zgłoszeń. Byli wysyłani tam, gdzie sytuacja była najtrudniejsza. Ważna była bardzo pomoc sąsiedzka. Były sytuacje, gdzie w jej ramach obyło się bez interwencji strażaków. Wykorzystywano także worki z piaskiem, by zabezpieczyć domy i posesje przed wdarciem się wody. Do akcji zaangażowane było prawie 20 jednostek. Strażacy pracowali przez całą noc. Odnotowali ponad 100 zgłoszeń.

Do najbardziej tragicznych można zaliczyć dwa przypadki. W Siernikach (gmina Czempiń) woda podmyła dom mieszkalny. Cały czas chodziły tam pompy strażackie i pompowały wodę. Dopiero nadzór budowlany zdecyduje czy nadaje się on do zamieszkania. Natomiast w Świńcu (gmina Krzywiń) woda z pól podmywała jedno z gospodarstw. Konieczna była ewakuacja inwentarza. &Sprowadzono tam agregat pompowy wysokiej wydajności z KP PSP ze Śremu.

Jednak w związku z tym, że opady deszczu nie ustały do Stanowiska Kierowania wpływały kolejne informacje o zalaniach. W czwartek (21 VII) od rana, po niespełna kilkugodzinnej przerwie, znów strażacy ruszyli do działań. Wiele zgłoszeń pochodziło z tych samych domów, gdzie wcześniej już interweniowano. Woda znów tam się wdzierała. Przez cały dzień strażacy walczyli z żywiołem, aż do późnych godzin wieczornych.&

W kolejny dzień czyli piątek (22 VII) znów zabrzmiał alarm dla jednostek. Deszcz nadal padał, a co za tym idzie do straży wpływały następne zgłoszenia. Znów przez cały kolejny dzień strażacy pompowali wodę.

Łącznie odnotowano ponad 170 zgłoszeń, a w działania zaangażowane były zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz ponad 30 jednostek OSP. Udział w nich wzięło ponad 500 strażaków. &Oczywiście główne siły to ochotnicy, którzy pracowali wyłącznie z potrzeby niesienia pomocy innym. Jedyną zapłatą dla nich to podziękowania od osób, którym nieśli pomoc. Zdziwienie wśród wielu mieszkańców budziły panie strażaczki, które również brały udział w akcjach. Pracowały na równi razem ze swoimi kolegami usuwając skutki szkód wyrządzonych przez wodę.

Dziś (sobota 23 VII) sytuacja już się ustabilizowała. Deszcz przestał padać oraz brak nowych zgłoszeń poza pojedynczymi przypadkami . Jednak strażacy mimo wszystko są w gotowości. Nieciekawie sytuacja wygląda na kościańskiej obwodnicy. Po raz kolejny utworzyło się tam duże rozlewisko wody, które zagraża drodze krajowej numer 5. Droga została zabezpieczona workami z piaskiem. Obecnie pracuje tam pompa wysokiej wydajności ze Śremu, cały czas pompując wodę. Na szczęście na tą chwilę to jedyna akcja strażaków związana ze skutkami minionych ulew.

Miejmy nadzieję, że najbliższe dni nie przyniosą kolejnych opadów, czyli następnych interwencji.

&

Tekst: Mateusz Szymczak

Foto: Serwis Koscian.net

o autorze

Redakcja