Kilka dni doszło do kolejnej pomyłki. Do pożaru zamiast druhów z Wesołej, wyjechali strażacy z ‘siódemki’.

O spawie poinformowało biuro poselskie Stanisława Tyszki z Kukiz’15.

Dziś na Bemowie doszło do niecodziennej, w gruncie rzeczy bardzo niebezpiecznej sytuacji. Na osiedle Górce na sygnale przyjechały dwa wozy Straży Pożarnej z której pod budynkiem Jeździecka 3 wysiedli zdezorientowani Strażacy, dopytując, gdzie jest ulica Jeździecka 21… bo oni z interwencją… a tu nic… żadnego pożaru nie ma – czytamy we wpisie na Facebooku.

Okazało się, że doszło do nie pierwszej w tym miejscu pomyłki. Jeździecka 21 jest, ale w Wesołej, ale system przypisał ją do dzielnicy Bemowo.

Wina systemu

Całe zdarzenie potwierdził w rozmowie z TVN Warszawa Łukasz Płaskociński z Państwowej Straży Pożarnej. Jak powiedział, nie była to wina strażaków, lecz systemu. – Zgłoszenie wpadło z numeru 112 i system przypisał ulicę na Bemowie, dlatego straż tam pojechała – wyjaśnia strażak. – Gdy zastępy udały się na Bemowo, zostało to sprawdzone, ale wtedy nie było już potrzeby zmiany lokalizacji, bo akcja się rozwiązała. To nie był pożar – dodał Płaskociński.

Straż pożarna radzi, żeby w trakcie zgłoszenia na przykład podawać nazwę dzielnicy.

Problem w Warszawie jest już od wielu lat. Przyłączenie na przykład Rembertowa czy Wesołej do stolicy doprowadziło do sytuacji, że nazwy ulic powtarzają się dwu, a nawet trzykrotnie.

Operator CPR pomylił miejscowości

o autorze

Redakcja/Łukasz