Na ponad dwa lata więzienia oraz pokrycie kosztów sądowych został skazany podpalacz. Mężczyzna w maju tego roku kilkukrotnie odpalił lasy w łódzkim Nadleśnictwie Piotrków.

Rozprawa odbyła się 14 września w piotrkowskim Sądzie Rejonowym. Oskarżony usłyszał zarzut z art. 163 K.K. Sąd skazał mężczyznę na 24 miesiące pozbawienia wolności za podpalenie i 6 miesięcy za znieważenie policjantów. Łącznie 2 lata i 4 miesiące bezwzględnego więzienia. Na poczet kary zaliczono 3 miesiące aresztu. Skazany musi także pokryć koszty sądowe.

Pożar, który 18 maja spowodował mężczyzna zniszczył lasy w leśnictwie Żarnowica w Nadleśnictwie Piotrków. Paliło się tuż przy drodze prowadzącej do miejscowości Golesze Duże z miejscowości Lubiaszów. Tuż przy drodze publicznej płonął 15-letni młodnik sosnowy, ogień zniszczył poszycie lasu.

Wprawdzie ogień szybko opanowano, ale po kilkudziesięciu minutach zauważono, że 150 metrów dalej ponownie zapłonął młodnik sosnowy. Dyżurny piotrkowskiej policji otrzymał także zgłoszenie o pożarze lasu w Goleszach Parcela. Policjanci z funkcjonariuszami Straży Leśnej wiedzieli już, że doszło do podpalenia. Do akcji gaśniczej włączyli się również piotrkowscy strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. Przy użyciu drona leśnicy sprawdzili pobliski teren, aby zobaczyć, czy dojdzie do następnego podpalenia.

Około 300 metrów dalej zauważono kolejny dym oraz uciekającą postać. Po chwili mężczyzna był już w rękach policjantów, a następnie trafił do policyjnego aresztu. 43-latek w organizmie miał prawie 3 promile alkoholu. Usłyszał zarzuty spowodowania pożaru, a także znieważenia policjantów. Wobec podpalacza, na wniosek prokuratora, sąd zdecydował wtedy o 3-miesięcznym areszcie.

Za pomoc w ujęciu podpalacza leśnicy dziękują świadkom zdarzenia, strażakom z KSRG OSP Lubiaszów, PSP Piotrków oraz policjantom z KP w Wolborzu za doprowadzenie podejrzanego przed oblicze Temidy.

Źródło: Lasy Państwowe

o autorze

Redakcja/Łukasz