W Białymstoku we wtorek 13 grudnia trzech skazanych mężczyzn uratowało kobietę z palącego się bloku. Okazało się, że w zadymionym mieszkaniu uwięziony został jeszcze jej pies.

Mężczyźni tego dnia zostali wydelegowani do prac porządkowych na białostockim osiedlu Zielone Wzgórza. W pewnym momencie dostrzegli dym wydobywający się z jednego z budynków. Więźniowie długo nie myśląc sięgnęli po telefon komórkowy i wezwali pomoc. Zanim jednak na miejscu pojawili się strażacy, sami wybiegli na czwarte piętro gdzie pod drzwiami płonącego mieszkania znaleźli kobietę.

Właścicielka nie chciała opuścić budynku, gdyż w jej mieszkaniu został jej pies. Więźniowie nie pozwolili jej wrócić do mieszkania. Sami odnaleźli psa i bezpiecznie wyprowadzili go wraz z właścicielką ze strefy zagrożenia.

Gdy na miejsce przyjechała Straż Pożarna mężczyźni pomogli jeszcze w ewakuacji wszystkich mieszkańców budynku. Przyczyny powstania ognia nie są jeszcze znane.

fot. YouTube / Drevni Kocur

o autorze

Redakcja/K