Sala widowiskowa przy OSP Wilkowice, oferuje miejsce na imprezę dla ponad 200 osób, piękne, wyremontowane wnętrza, a od zeszłego roku również klimatyzację. W sezonie, co sobotę sala jest miejscem przyjęć weselnych. Jednakże podczas takich imprez mamy wielki kłopot z kierowcami łamiącymi przepisy i parkującymi w sposób który uniemożliwia wyjazd pojazdów pożarniczych, mimo że bramy garażowe są oznaczone tabliczkami z prośbą o nie tarasowanie wjazdu. Parking przy strażnicy nie jest mały i odrobina dobrej woli i rozsądku przy parkowaniu, pozwoliłaby bezpiecznie ustawić wszystkie samochody.

W ostatni weekend, w remizie również odbywało się wesele, a goście weselni beztrosko zastawili wyjazd z dwóch garaży. Przez ponad godzinę, druhowie z naszej jednostki kilkakrotnie prosili o przestawienie pojazdów. Za pierwszym razem usłyszeli że to proboszcz je obiad i jak zje, to pojedzie do domu, następnym razem kierowca oświadczył że jak będzie alarm, to on zdąży przestawić swój wóz. A kolejne nasze prośby trafiały w próżnię. Chyba nie trzeba tu wyjaśniać że interwencje straży pożarnej, zawsze lub prawie zawsze wymagają natychmiastowego wyjazdu wozów. Nasz ciężki wóz bojowy ma zasoby wody (11 tys. litrów)pozwalające na ugaszenie większości pożarów, ale co z tego, kiedy jego wyjazd będzie opóźniony, lub nawet uniemożliwiony przez bezmyślnych kierowców?

Sobotnią sytuację pomogła rozwiązać dopiero interwencja patrolu WRD. Jednak i tu nie było tak różowo – patrol przyjechał po bez mała pół godzinie, a policjanci twierdzili że to NASZ (strażaków) problem, bo parking jest „strefą wyłączoną z ruchu”, co więcej zaznaczyli, że następne tego typu zgłoszenie, będą musieli uznać za nieuzasadnione (w domyśle – zgłaszający będzie ponosił konsekwencje nieuzasadnionego wezwania policji). W drodze wyjątku, tym razem, poprosili kierowców o odblokowanie przejazdu, i w końcu samochody zostały przestawione.

W poniedziałek sytuacja się powtórzyła, jednak policja nie pokwapiła się do interwencji. Po dwóch godzinach zgłoszono sprawę również do Straży Gminnej, która bez zwłoki pomogła ustalić właściciela pojazdu i doprowadziła do usunięcia zawalidrogi.

OSP Wilkowice od 1995 roku wchodzi w skład Krajowego Systemy Ratowniczo – Gaśniczego, a co za tym idzie, jest alarmowana i wysyłana do wszelkiego rodzaju akcji ratowniczo gaśniczych, na podobnych zasadach co zawodowe Jednostki Ratowniczo – Gaśnicze. W pierwszym kwartale tego roku, nasza jednostka brała udział w ponad 20 interwencjach z których ponad połowa to były pożary. Na szczęście do tej pory jak zawyła syrena to nie było problemu z pojazdami tarasującymi wyjazd z garażu, jednak może się zdarzyć że któregoś razu strażacy nie dojadą w porę do pożaru – kogo wtedy będziemy obwiniać?

tekst: OSP Wilkowice

o autorze

Redakcja