Dramatyczne zgłoszenie otrzymał dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Głubczycach. Dzwoniący z telefonu komórkowego mężczyzna zgłosił, że właśnie wjechał do jeziora samochodem z którego nie może się wydostać. Chwilę później połączenie się zerwało.

[galeria=5,prawa]Do zdarzenia doszło w czwartek przed 6.00 rano. Wzywający pomocy mężczyzna zdążył jedynie powiedzieć, że właśnie wjechał samochodem do jeziora i razem z jeszcze dwiema osobami w środku tonie.

Na szczęście, po chwili ponownie udało się nawiązać łączność. Policjant ustalił, że do zdarzenia doszło na nowo wybudowanym zbiorniku wodnym pomiędzy miejscowościami Włodzienin i Lewice. W przeszłości przebiegała tędy droga skracająca dojazd z Branic do Głubczyc. Droga ta jest już jednak od ponad roku zamknięta. Na miejsce skierowano policjantów, a także straż pożarną i pogotowie.

[galeria=6,lewa]Policjanci będąc już na miejscu zdarzenia ustalili, że kierowca samochodu marki mercedes sprinter jechał z Branic w kierunku Głubczyc. W miejscowości Lewice zlekceważył trzy znaki drogowe które mówiły, że odcinek drogi na który wjechał jest zamknięty. Mężczyzna wjechał wprost do sztucznego jeziora.

Na szczęście kierowcy i pasażerom udało się opuścić pojazd i wspiąć się na dach samochodu, z którego zabrali ich strażacy. Wyziębionych i przemoczonych pogotowie przewiozło do szpitala, gdzie pozostali na obserwacji. Strażacy przy pomocy płetwonurków wydobyli wrak pojazdu z wody.

Żródło : 24Opole.pl

o autorze

Redakcja