Ochotnicy z OSP Łosiów nie mają szczęścia. Wcześniej nie mogli wyjeżdżać do akcji bo zepsuł się ich wiekowy wóz. Gdy udało się pozyskać sprawny samochód w niesieniu pomocy potrzebującym przeszkadzają… złodzieje.&Prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę ktoś włamał się do remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Łosiowie.&

Zorientowaliśmy się, gdy poszliśmy do remizy w sobotę zrobić rozruch sprzętu. Wiadomo, nie jest używany codziennie więc dbamy o to, by w razie potrzeby był sprawny. Wtedy zobaczyliśmy, że w wozie są pootwierane drzwi i rolety – opowiada Łukasz Bacajewski, prezes OSP Łosiów.

Złodzieje dostali się do remizy wybijając okno w kantorku strażaków. -&To już drugie włamanie do naszej remizy, a trzecia kradzież w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie dość, że nie mamy za dużo sprzętu, to jeszcze ktoś go kradnie – informuje&Bacajewski.

Skradziony sprzęt był ubezpieczony, ale zanim firma ubezpieczeniowa wypłaci pieniądze może minąć trochę czasu.


foto:&Piła motorowa była w schowku wozu strażackiego.

Z remizy zginęła piła motorowa, warta 3 tysiące złotych oraz prostownik. – Przydawał się zimą, bo wiadomo – auto nie jest co dzień uruchamiane i gdy dłużej postało trzeba było podładować mu akumulator – tłumaczy prezes strażaków.&- Gdy przyjdzie wichura i powali drzewo na drogę albo dom nawet nie będziemy mieli czym go pociąć. A gdy przyjdą pierwsze mrozy może być problem z odpaleniem auta – dodaje.

Sprawę włamania bada policja. W poniedziałek strażacy będą rozmawiać o stratach w Urzędzie Gminy i zastanawiać się jak możliwie szybko uzupełnić brakujący sprzęt.

Tekst: 24opole.pl

o autorze

Redakcja