To jest najbardziej niegospodarna instytucja w tym kraju, przynajmniej na naszym terenie – powiedział o straży pożarnej Marian Pick, wójt Starej Kiszewy.

O sprawie pisze serwis kościerski.info, podczas ostatniej sesji dyskusję rozpoczął radny Karol Wołoszyk, który jest jednocześnie funkcjonariuszem Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie i strażakiem-ochotnikiem pełniącym funkcję prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Konarzynach. Pytał on o możliwość dofinansowanie zakupu nowego samochodu dla Ochotnicza Straż Pożarna w Starej Kiszewie.

Odpowiadając na to pytanie, wójt gminy Stara Kiszewa skrytykował straż pożarną za dużą liczbę zastępów, które są dysponowane do akcji ratowniczo-gaśniczych, uznając to marnowanie publicznych pieniędzy.

Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Za mojej kadencji OSP Stara Kiszewa, otrzymała dwa samochody, porządne. Jeden VW do ratownictwa drogowego, a drugi Steyr, jakiego chciałoby mieć wiele jednostek. Jest to samochód z wyższej półki. Jeśli pada jednak kwestia liczby wyjazdów, to chciałbym powiedzieć, że jestem załamany. Załamany trywialnością co do wydawanych decyzji odnośnie wyjazdów. Poruszaliśmy ten temat już na komisji – podkreślał wójt Marian Pick.

Chociażby pożar w Polaszkach – osiem wozów, wypadek w Konarzynach – cztery. No po co? Osobiście zgłaszałem wypadek, który miał miejsce w Konarzynach. Zgłaszając podkreśliłem, że nikt nie został zakleszczony, samochód się nie pali, nie ma zadymienia, potrzebna była karetka, bo pani, która została poszkodowana wymagała, aby ją przebadać. Rozumiem, że przyjechała jednostka z Konarzyn, ale przyjechały jeszcze dwa samochody z OSP Stara Kiszewa, a na końcu i samochód z JRG Kościerzyna. Wy tam macie chyba za dużo pieniędzy. Nie zostawię suchej nitki na komendancie. I to na jakimś forum. Tak być nie może. To są nasze pieniądze, to jest nasza paliwo. On sobie dysponuje powiedzmy: cztery, osiem, pięć, siedem samochodów. To jest najbardziej niegospodarna instytucja w tym kraju, przynajmniej na naszym terenie. Moim zdaniem ilość wyjazdów jest niezasadna – grzmiał wójt Starej Kiszewy.

Co do zakupu nowego wozu strażackiego, wójt stwierdził, że jednostka nie potrzebuje wozu za milion złotych .  – Apeluję o rozsądek. Jeżeli wóz nie będzie nadawał się już do naprawy, to będziemy szukać czegoś innego – podsumował wójt gminy Stara Kiszewa.

Na podstawie: koscierski.info Foto. UG

o autorze

Redakcja/Łukasz