W piątek 22 lutego w Woli Uhruskiej (powiat włodawski) miał miejsce pożar domu jednorodzinnego, dzięki przytomności sąsiadów nie doszło do tragedii.

Informacja o pożarze do Powiatowego Stanowiska Kierowania w Włodawie wpłynęła około godziny 5:20 rano, na miejsce dyżurny zadysponował zastępy z JRG Włodawa, OSP Uhrusk oraz OSP Wola Uhruska.

Po przybyciu na miejsce zastępu z OSP Wola Uhruska strażacy ubrani w aparaty ochrony dróg oddechowych przystąpili do przeszukania pomieszczeń na ewentualność osób poszkodowanych, na szczęście w budynku nikt już nie przebywał. Jednocześnie przystąpiono do działań mających na celu ugaszenie pożaru, z budynku wyniesiono butlę z gazem a następnie podano prądy gaśnicze w natarciu na palące się pomieszczenia.

W między czasie ustalono, że w budynku spały cztery osoby, małżeństwo z dwoma synami – 16 i 9 lat, którzy jeszcze przed przybyciem jednostek straży pożarnej opuścili budynek. Pomocny w ewakuacji okazał się jeden z sąsiadów, który zaalarmowany krzykami przybiegł z pomocą.&Przyniósł drabinę i przez okno wspólnie z ojcem dzieci wydostał zamkniętego w zadymionym pokoju chłopca. Przybyły z Woli Uhruskiej zespół pogotowia ratunkowego zabrał wszystkich mieszkańców z objawami zaczadzenia do szpitala w Chełmie.

Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej, dochodzenie w tej sprawie prowadzi przybyła na miejsce zdarzenie policja. Straty oszacowano wstępnie na 200 tysięcy złotych.

Zdjęcia: mł. ogn. Hondra Mariusz

o autorze

Redakcja