Straż pożarna jeździ niespłaconym wozem. Pieniędzy nie ma ani OSP, ani gmina. Liczą, że wojewoda przywróci promesę.W jesieni 2012 r. jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołowicach (gm. Czernichów) zakupiła nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Kosztował 700 tys. zł. Część pieniędzy straż otrzymała od gminy, część z Zarządu Głównego Związku OSP RP.

Brakujące 190 tys. zł miało pochodzić z budżetu państwa, z funduszy przyznawanych poprzez wojewodę małopolskiego z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

– W listopadzie zeszłego roku otrzymaliśmy promesę na tę kwotę, co w praktyce jest równoznaczne z przyznaniem pieniędzy i przyzwoleniem na rozpoczęcie procedury zakupu wozu – tłumaczy Szymon Łytek, wójt gminy. Tymczasem okazało się, że służby wojewody dopatrzyły się uchybień w złożonym wniosku. Gmina je uzupełniła, ale wojewoda ponownie miał wątpliwości i 20 grudnia odmówił przyznania dotacji. Wtedy auto już prawie tydzień stało w garażu wołowickiej straży i od tego czasu wyjeżdża do akcji.

– Specjalnie dla tego samochodu sami zbudowaliśmy garaż, bo istniejące są za małe – mówią: Sebastian Bębenek, Nikoletta Chytkowska, Krzysztof Lelek, Janusz Musiał. Przyszli oni na sesję Rady Gminy, aby u władz szukać pomocy.

Firma, w której zakupiono wóz, upomina się o zapłatę 190 tys. zł. Marian Paszcza, prezes straży zaznacza, że nie można dopuścić do pojawienia się w jednostce komornika.

Gmina zdecydowała się na zakup nowego wozu, bo do używanych nie przyznawano dotacji. Jednostka znajduje się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym i powinna mieć sprzęt wysokiej klasy.

Jest duże prawdopodobieństwo, że uda się z Zarządu Głównego Z OSP RP pozyskać 50 tys. zł dotacji. Radni rozważali zaciągnięcie pożyczki w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z możliwością umorzenia 40 procent.

Jednak nie wszyscy samorządowcy opowiadają się za wsparciem straży z mocno nadszarpniętego budżetu gminy. Halina Wrona sugerowała staranie się o fundusze z budżetu sołectwa. Józef Weniew-ski przypomniał, że Zagacie od czterech lat samo zbiera środki na zakup wozu. – Najlepiej po pieniądze iść do gminy, a my będziemy jeździć po dziurawych drogach – mówił Roman Starowicz, sołtys Rusocic. Marian Dudek, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej proponował , aby szukać pieniędzy z różnych źródeł, tym bardziej, że straż puka do wielu drzwi w celu znalezienia każdej złotówki.

Zdaniem Zbigniewa Kędzierskiego należy rozważyć podanie do sądu wojewody za wycofanie promesy.

Jak dowiedzieliśmy Piotra Brodowskiego, rzecznika prasowego wojewody małopolskiego, obecnie rozpatrywany jest wniosek wójta Czerni-chowa o wsparcie finansowe z rezerwy celowej budżetu państwa na dofinansowanie zakupu samochodu strażackiego.

Źródło: dziennikpolski24.pl

o autorze

Redakcja