Druhowie z OSP Jurowce w ramach 26. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeprowadzili pokaz ratownictwa technicznego. Wśród ochotników był wicemarszałek województwa podlaskiego.

To była nie tylko jedna z niedzielnych atrakcji białostockiej WOŚP, ale też praktyczny pokaz tego, jak pracują strażacy ochotnicy po dotarciu na miejsce wypadku. I jak wiele zależy od ich wyszkolenia, determinacji i zimnej krwi.

– To bardzo dobra okazja poćwiczyć ratowanie ludzi w wypadkach. A jeśli także można wesprzeć dobrą inicjatywę i idee WOŚP to satysfakcja jest podwójna. OSP zawsze wspierała WOŚP, a ja osobiście w jakiejkolwiek formie jestem związany z tą ideą od pierwszych finałów – powiedział wicemarszałek Maciej Żywno, strażak-ochotnik OSP Jurowce.

Strażacy ochotnicy na Rynku Kościuszki pokazali przede wszystkim jak wygląda zabezpieczenie auta, sprawdzenie stanu poszkodowanego, czy jest przytomny, czy oddycha i jego ewakuację ze zniszczonego pojazdu.

Samochód, który pocięli strażacy to tzw. ‘asterka boża’ Krzysztofa Kononowicza.

Foto. wrotapodlasia.pl

o autorze

Redakcja/Łukasz