Strażacy na sygnale pędzili przez ulice Łęczycy (woj. łódzkie), gdy nagle kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzwi wejściowe sklepu Biedronka. Świadkowie mówią, że mógł zawinić układ hamulcowy.

Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 10 na łuku drogi na ul. Belwederskiej.

Strażacy jechali na sygnale. Nagle usłyszałem ogromny huk i zobaczyłem, jak kierowca traci panowanie nad wozem, zjeżdża z drogi i wpada na drzwi wejściowe do Biedronki – napisał na Alert24 świadek zdarzenia. – Na szczęście o tej porze w sklepie było mniej klientów niż zazwyczaj, dlatego nie doszło do tragedii – dodaje internauta.

Nie wiemy jeszcze, dlaczego kierowca stracił panowanie nad wozem – powiedział kom. Dariusz Kupisz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy .

Strażacy jechali do pożaru. Przypuszczamy więc, że kierowca z nadmierną szybkością wszedł z zakręt. Ten z kolei uważa, że miał problem z hamulcami. Biegli, którzy zostali powołani wyjaśnią, jak to było naprawdę – dodaje rzecznik.

Wóz udało się usunąć po około 2 godzinach od wypadku. W wyniku uderzenia uszkodzone zostało zadaszenie w sklepie Biedronka oraz witryny sklepowe. W wozie strażacki zniszczona została kabina, która nadaje się tylko do wymiany.

Źródło – alert24.pl

o autorze

Redakcja