Strażacy z Ostroroga (powiat szamotulski) bardzo długo oczekiwali na nowy pojazd bojowy. Gdy już udało im się spełnić jedno z marzeń okazało się, że auto po prostu nie miesi się do strażnicy. Nowy MAN aby mógł wjechać do garażu, musi mieć złożone lusterka.

Ochotnicy apelują, że w takiej sytuacji o szybkim wyjeździe do interwencji nie ma mowy. Przyznają, że remiza wymaga rozbudowy, jednak nie ma na tą chwilę zgody burmistrza. Włodarz miasta przyznaje, że najpierw potrzebna jest ekspertyza, która wykaże czy rozbudowa tego obiektu jest w ogóle możliwa.

Strażacy idą w zaparte i uważają, że nie tylko jest ona możliwa, co konieczna, a Pan Burmistrz po prostu żałuję pieniędzy na OSP Ostroroga. Nam przychodzą do głowy dwa pytania. Czy strażacy nie wiedzieli wcześniej jakich rozmiarów będzie nowy pojazd? Dlaczego tego nie sprawdzili? No i najważniejsze… Skoro Burmistrz żałuje pieniędzy na tą jednostkę, to skąd właśnie ten problem, czyli nowy samochód ratowniczo – gaśniczy.

fot. TVP 3 Poznań

 

o autorze

Redakcja