19 listopada 2017r. po godzinie 1.00 w nocy na numer alarmowy dzwoni mieszkaniec Wiekowa zgłaszając że źle się czuje. W trakcie rozmowy nieoczekiwanie się rozłącza. Ponieważ istniało zagrożenie dla jego zdrowia i życia na miejsce zdarzenia dysponowana jest policja, straż pożarna i karetka pogotowia ratunkowego.

Służby dotarły na posesję w tym samym czasie. Zamknięte drzwi zostały wyważone przez strażaków, w środku znajdował się mężczyzna skarżący się na ból. Został zbadany i zdecydowano o transporcie do Gniezna.

W tym czasie pogoda uległa pogorszeniu. Padający na zmianę śnieg z deszczem podmył polną drogę dojazdową do posesji. I tutaj zaczęła się prawdziwa walka. Jak informują strażacy w Witkowa ich wóz i karetka pogotowia utknęły w błocie. Na pomoc jest dysponowany terenowy samochód z OSP Witkowo. Niestety, on również w połowie drogi dojazdowej do posesji zaczyna ślizgać się na błocie pomimo włączonego napędu na wszystkie dwie osie i zablokowany mechanizm różnicowy. Auto momentalnie zapada się i „siedzi” na ramie. W okolicy nie było drzew lub inny stabilnych elementów do których wozy mogłyby się przyciągnąć przy pomocy wyciągarki.

KDR zgłasza do Stanowiska Kierowania KP PSP informację o zaistniałej sytuacji, a ZRM prosi o drugą karetkę aby przekazać pacjenta.

Na miejsce zadysponowano ciężki samochód ratowniczo – gaśniczy Wojskowej Straży Pożarnej w Powidzu, on również po dojeździe ugrzązł w błocie.  Zapada decyzja o zaprzestaniu prób wyciągania za pomocą obecnego na miejscu sprzętu. Wozy zostały zabezpieczone linami i wężami, a strażacy rozpoczęli szukać pomocy wśród okolicznych rolników.

Po kilku godzinach wszystkie wozy i karetka zostały wyciągnięte przez dwa traktory i wojskowe wozy na podwoziu Ural z jednostki w Powidzu

Strażacy dziękują mieszkańcom za pomoc i ciepłe posiłki.

Foto. OSP Witkowo

o autorze

Redakcja/Łukasz