Mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska od wielu godzin, z wielkim niepokojem obserwują rzekę Odrę przepływającą przez miasto. Oczekujemy na wielką wodę, która już za kilkanaście godzin ma pojawić się we Wrocławiu. Stan Odry nieustannie podnosi się. Strażacy, policjanci, strażnicy miejscy, a nawet wojsko – służby te postawione są w stan najwyższej gotowości.

Już od dnia wczorajszego w mieście trwa walka o to, aby nadchodzący żywioł wyrządził jak najmniejsze szkody. Co kilkanaście minut ze strony internetowej Urzędu Miejskiego Miasta Wrocław płyną kolejne komunikaty. Na chwilę obecną nie ma zagrożenia powodziowego, w najgorszym przypadku zalane zostaną tylko nieliczne ulice – informuje Prezydent Rafał Dutkiewicz. Czy na pewno? Sytuacja jaką mamy okazję obserwować może napawać przerażeniem. Stan wody, mimo podjęcia działań zapobiegawczych (m.in. zalanie polderów przeciwpowodziowych w podwrocławskich miejscowościach) nieustannie podnosi się, w niektórych miejscach zaczynają przeciekać wały, do ich przelania brakuje zaledwie metra, dwóch.

Psychoza strachu dopada większość mieszkańców. Przykładem jest dzisiejsza plotka, która w kilka godzin dotarła chyba do każdego wrocławianina. Urzędy, szkoły, prywatne firmy obiegła bowiem informacja, że punktualnie o godzinie 15 na terenie całego miasta ma zostać zamknięta sieć wodociągowa. Ludzie masowo rozpoczęli szturmowanie sklepów. W kilkanaście minut z terenu wszystkich wrocławskich hipermarketów znikły zapasy wody mineralnej. Dostawcy nie nadążali z uzupełnianiem magazynów. Niektórzy klienci zaopatrywali się nawet w kilkanaście zgrzewek. Dopiero po dłuższym czasie służby nadzorujące sytuację, zdementowały informację o rzekomym odcięciu wody na terenie miasta. Wszystkie magistrale pracują prawidłowo, jeśli stan nie pogorszy się, żaden mieszkaniec nie będzie miał problemu z dostępem do biężącej wody – brzmiał oficjalny komunikat.

Wszystkie wrocławskie Jednostki Ratowniczo – Gaśnicze są postawione w stan gotowości bojowej. Zwiększone zostały obsady zmianowe, strażacy pracują tak jak w całej Polsce, według systemu 24/24. Przy Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej sformowano odwód. W razie potrzeby ratowników z Wrocławia będą wspierać koledzy z Jeleniej Góry, który przybyli do pomocy wraz ze swoim sprzętem, m.in. pompami. Zaangażowane są także inne służby ratownicze i porządkowe. Strażnicy miejscy, zgodnie z decyzją swoich przełożonych, na czas działań powodziowych zostali przydzieleni tylko do zadań związanych właśnie z nimi. Bardzo aktywnie pracują także policjanci. Nie można także zapomnieć o personelu Centrum Zarządzania Kryzysowego, który na bieżąco, przez całą dobę kontroluje sytuację na terenie powiatu.

Do akcji gotowi są także ochotnicy. Jednostki OSP z podwrocławskich gmin Czernica, Długołęka, Siechnice już wyjechały do pierwszych akcji, m.in. kontroli stanów rzek, nadzoru terenów zalewiskowych, uszczelniania wałów. W razie potrzeby wyruszymy nawet do Wrocławia – deklarują druhowie z jednostek pozostających w dyspozycji Miejskiego Stanowiska Kierowania.

Aktualnie strażacy działają m.in. na wrocławskich Osobowicach, a także w podwrocławskich Siechnicach. Tam nieustannie kontroluje się poziom rzek, wzmacnia osłabione lub przeciekające wały. Bezpośrednio ucierpiała tylko ulica Opatowicka, tam doszło już do pierwszych zalań. Nadzór nad tym miejscem pełnią strażacy z JRG nr 1. Wspomagają ich policjanci.

Fala uderzeniowa o największej wysokości spodziewana jest we Wrocławiu w nocy z piątku na sobotę. Przez cały jutrzejszy dzień strażacy nadal będą zabezpieczać miasto. Planowana jest m.in. ewakuacja jednego ze szpitali, a także muzeum. Sytuację nieustannie monitorował będzie zespół Polskiego Serwisu Pożarniczego. Na terenie najważniejszych działań będą obecni nasi redaktorzy, którzy zbiorą dla Państwa najważniejsze informację oraz wykonają zdjęcia. Mamy jednak nadzieję, że Wrocław obroni się przed strasznym żywiołem wody. Niestety, prawdopodobnie nie będzie łatwo, tym bardziej, że właśnie w tej chwili zaczął padać ulewny deszcz…

o autorze

Redakcja