1 maja 2011 roku, około godziny 16, strażaków powiadomiono o kolejnym pożarze w okolicach ul. Szczecińskiej. Pierwszym zastępem udającym się do zdarzenia był ciężki samochód gaśniczy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 3.

O pożarze poinformował kierowca przejeżdżający ulicą Północną obok strażaków z trójki, którzy tankowali wodę do swojego auta. Zatrzymując swój samochód oznajmił, iż w okolicach nowobudowanego stadionu na Maślicach unosi się wielki, czarny dym. Po potwierdzeniu tego faktu oraz konsultacji dowodzącego zastępem 303[D]25 z Miejskim Stanowiskiem Kierowania oraz KDR przy Północnej zdecydowano, iż w kierunku zadymienia alarmowo uda się właśnie ciężki z trójki. Ponieważ już w trakcie dojazdu można było domniemywać, iż pożar jest poważny, do pomocy zadysponowano powracających już do koszar ochotników z Długołęki, Szczodrego oraz oficera operacyjnego miasta.

Kiedy na miejsce dotarły pierwsze zastępy stwierdzono, iż na terenie prywatnego zakładu palą się składowane tam opony. To właśnie paląca guma była powodem tak ogromnego zadymienia widzianego z odległości kilku kilometrów. W natarciu na ogień podano jeden prąd wody poprowadzony ze średniego samochodu gaśniczego z OSP Szczodre oraz jeden prąd wody z działka umieszczonego na „giecku” w celu stłumienia rozprzestrzeniającego się ognia, zagrażającego m.in. składowanemu obok drewnu. W dalszej fazie akcji (po ponownym zatankowaniu GCBA) podawano już dwa prądy gaśnicze. Składowisko pokryto także pianą gaśniczą. Dogaszenie pogorzeliska trwało jeszcze sporo czasu. Przyczyny pożaru ustali policja, która pojawiła się na miejscu pożaru błyskawicznie.

W akcji udział wzięły następujące siły i środki:

  • 303[D]25 – GCBA 8,4/50 – Mercedes Benz Actros 3344
  • 308[D]21 – GBA 2,5/20 – Merecedes Benz Atego 1325F
  • 307[D]81 – SLKw – VW Transporter T4
  • 300[D]90 – SOp – Ford Kuga – oficer operacyjny miasta
  • 300[D]92 – SOp – Ford Focus
  • 339[D]66 – GBA 2,5/16 – Star 244 – OSP Szczodre
  • 339[D]52 – SRt – Mercedes Benz 1113 – OSP Długołęka

&

Pierwsza niedziela maja, dzień piękny i słoneczny, dla wrocławskich strażaków na pewno nie był dniem przeznaczonym na odpoczynek. Dwa duże pożary będące prawdopodobnie efektem podpaleń, bieżące – mniejsze interwencje na terenie miasta i powiatu, a około godziny 18 kolejne poważne zgłoszenie – wywrócenie się łódki na Odrze. Według najświeższych informacji zebranych przez Polski Serwis Pożarniczy na miejscu działają trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, lecz stan osób poszkodowanych jest ciężki (interweniuje m.in. śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego).

o autorze

Redakcja