Do tragicznego wypadku we Wrocławiu doszło w sobotę na ul. Wilczyckiej. Kierowca spłonął w samochodzie. Przy skrzyżowaniu z ul. Swojczycką samochód marki mercedes uderzył w drzewo. W aucie znajdowały się trzy osoby. Jedną z nich był kierowca, który zakleszczył się w płonącym aucie.

Z relacji świadka, który chwilę po zdarzeniu przejeżdżał przez ulicę Wilczycką wynika, że dwie osoby zdąrzyły wyjść z samochodu o własnych siłach. Nie udało się to niestety kierowcy, a samochód zaczął płonąć. Świadek wyszedł ze swego samochodu, wziął gaśnicę, po czym rozpoczął gaszenie ognia. Nie udało mu się jednak wyciągnąć płonącego mężczyzny.

Samochód był wyposażony w instalację gazową, która prawdopodobnie zaczęła płonąć w wyniku silnego uderzenia. Kierowca, który zginął wewnątrz auta miał 51 lat. Dwie ranne osoby przewiezionie do szpitala to kobieta i mężczyzna w wieku 23 lat.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca który jechał w kierunku Kiełczowa, prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków i stracił panowanie nad pojazdem. Dlatego doszło do uderzenia w drzewo – tłumaczy Łukasz Dutkowiak z komendy wojewódzkiej policji.

o autorze

Redakcja