17-letni Mateusz Prządka był strażakiem-ochotnikiem w OSP Leopoldów (powiat Rycki). Zawsze pomocny, uśmiechnięty, chętnie służył ludziom.

Mateusz w nocy z 25/26 lutego br. wracał z zabawy z oddalonego o 12. km Kłoczewa. Ostatni kontakt telefoniczny był z nim o 3:3, w rozmowie powiedział, że dochodzi do Lasocina. Niestety nie wrócił do domu. Jego rodzina zgłosiła zaginięcie. Po trwających kilkanaście godzin poszukiwań, na polu, tuż za zabudowaniami znaleziono ciało chłopca w Lasocinie. Świadkowie mówią, iż Mateusz wyglądał tak, jakby był ułożony do trumny – miał wyprostowaną pozycję ciała oraz nienaturalny sposób ułożenia rąk.

W czwartek zakończono sekcję zwłok – oficjalne wyniki będą za trzy lub cztery tygodnie. Badania nie potwierdziły wystąpienia urazów mechanicznych. Wstępnie wykluczony jest udział osób trzecich. Prokuratura będzie prowadziła dalsze postępowanie. Sprawdzany będzie każdy ślad oraz przesłuchiwani świadkowie. Istnieje również prawdopodobieństwo wystąpienia o opinię uzupełniającą, a także zlecenia
szczegółowych badań mikroskopowych, toksykologicznych oraz na zawartość alkoholu.

Różaniec odbędzie się dzisiaj tj. 3 marca o godzinie 18:00 w domu pogrzebowym przy ulicy Żytniej 22A w Rykach. Pogrzeb druha Mateusza zaplanowany jest na dzień jutrzejszy. O godzinie 12:00 odprawiona będzie Msza Święta w kościele parafialnym w Leopoldowie. Po nabożeństwie żałobnym kondukt uda się do grobu na cmentarzu parafialnym.

Na stronie OSP Leopoldów druhowie napisali:

„Mateusz odszedł na wieczną służbę. Będzie w naszych sercach i pamięci zawsze pogodnym, uśmiechniętym, pomocnym i życzliwym przyjacielem oraz druhem. Nigdy nie odwracał się od innych, zawsze chętnie udzielał się w działalności jednostki. Przeżyte chwile i wspomnienia są najcenniejszym skarbem jaki pozostał po tak wspaniałym człowieku.

Zrobiliśmy co w naszej mocy aby poszukiwania przyniosły pozytywny efekt. Na własną rękę szukaliśmy „Matiego”, żeby móc jeszcze nie raz się z nim spotkać i porozmawiać. Niestety stało się inaczej.

Łączymy się w bólu i smutku, ale też nadziei życia wiecznego z najbliższymi Mateusza. Z rodzicami, rodzeństwem oraz pozostałą rodziną, a także przyjaciółmi i znajomymi. Cała jednostka i miejscowość są poruszone tą tragedią. Z dnia na dzień straciliśmy bliską nam osobę. Do tej pory nie możemy uwierzyć w to, co się stało.

Mateusz Ty nie byłeś, Ty jesteś…

Spoczywaj w pokoju druhu.”

o autorze

Redakcja