We wtorek, 28 marca strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej we Wronkach zostali zadysponowani do zdarzenia. W trakcie wchodzenia do wozu przed bramą garażową zaparkowała kobieta, która przyjechała…. po dziecko do szkoły.  

Jak informuje strażacy, kierująca kompletnie zignorowała wyjącą syrenę i usiłujące wyjechać samochody OSP. Najgorsze było również to, że nic nie robiła sobie z wezwań strażaków, że jest alarm i ma opuścić plac manewrowy. Najważniejsze dla niej było wyjście po dziecko do szkoły. Po pewnym czasie w końcu kobieta zorientowała się co zrobiła i odjechała.

Tak wygląda codzienność w OSP Wronki…

Przypominamy, że place przed jednostkami OSP i PSP  to place manewrowy dla wozów strażackich, nie parking!   

 

o autorze

Redakcja/Łukasz