Policjanci z Kielc zatrzymali mężczyznę, która ma związek z pożarem stodoły. W trakcie akcji gaśniczej dwóch strażaków zostało rannych. Jeden z nich zmarł w szpitalu.

W nocy z 10 na 11 maja w Radlinie w województwie świętokrzyskim doszło do pożaru budynku gospodarczego. Żywioł trawił stodołę oraz wydzieloną część warsztatową, gdzie bezpośrednio działali ratownicy. W pewnym momencie doszło do wybuchu butli z acetylenem. Rannych zostało dwóch strażaków ochotników z OSP Leszczyny i OSP Wola Jachowa. 22 maja w szpitalu zmarł druh Zdzisław Synowiec z Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Jachowej. Miał 59 lat.

Od początku zebrane na miejscu ślady wskazywały, że do pożaru mogło dojść poprzez podpalenie. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Stróże prawa drobiazgowo przeanalizowali każdy ślad i każdą informację. Szukając sprawcy wpadli na trop 19- latka z gminy Górno. Młody mężczyzna miał w przeszłości już do czynienia z policjantami, między innymi w sprawie podpaleń. W czwartek, wczesnym rankiem kryminalni z kieleckiej komendy miejskiej złożyli wizytę podejrzewanemu. Zaskoczony wizytą mundurowych 19- latek został zatrzymany – poinformowała kielecka policja.

Za spowodowanie pożaru, skutkującego śmiercią grozi od 2 do 12 lat więzienia.

o autorze

Redakcja/Łukasz